I nastał spokój

Pan Bóg po trudach stworzenia całego świata siódmego dnia odpoczął. I nastał spokój. Misza i ja doświadczyliśmy wczoraj czegoś podobnego. Młodzież wydostaje się już całkiem ze swych chorób, a nawet jak się patrzy na ich rozbrykanie, to można odnieść wrażenie, że są już całkiem zdrowi. Wczoraj po południu Kontynuuj czytanie

Bitwa o rzeżuchę

Niedzielne popołudnie. Zo i Franki zaliczają piąty dzień przymusowego pobytu w domu. Napięcie narasta od rana. Przerobiliśmy już wszystkie układanki puzzle, grę w Chińczyka, grę w karty, budowę domków z klocków oraz popołudniowe przyjęcie dla lalek i misiów. Pozostała jeszcze jedna ważna atrakcja. Tak zwane clou programu: zasianie Kontynuuj czytanie

Dzieciaki na chorobowym II

Ostatnio wspomniałem jak to Franki rozpłakał się, bo nie mógł pojechać ze mną do pracy. Chciałem opowiedzieć dlaczego młody tak bardzo polubił miejsce w którym bez większego entuzjazmu zarabiam ciężką pracą na utrzymanie naszego cyrku, zwanego rodziną. Wszystko przez ukłucie igłą i pobranie krwi. Moje biuro sąsiaduje z Kontynuuj czytanie

Dlaczego trzeba robić siusiu

Wczoraj Zo przedstawiła mi swój naukowy wywód na temat konieczności załatwiania potrzeb fizjologicznych.– Wiesz tato, trzeba często robić siusiu i kupę. A wiesz dlaczego? Bo gdyby się nie chodziło siusiu i nie robiło kupki to by pupa zwariowała.   

Pożytki z gingera

Ginger to taka fajna, użyteczna aplikacja (ach, co za słowo) na telefon komórkowy. Dzięki niej mogę w każdej chwili sprawdzić rozkład jazdy i czasy odjazdów z dowolnego przystanku każdego autobusu lub tramwaju. Ostatniej soboty aplikacja ta bardzo mi się przydała. Miszka (na szczęście już zdrowa) pochłonięta licznymi sprawami Kontynuuj czytanie

Dobrość

Podczas wieczornej lektury poduszkowej przeglądaliśmy sobie z Frankim Biblię dla dzieci. Młody gadał jak najęty i wcale nie zamierzał odpłynąć do krainy snu. Zainteresowały go bardzo rysunki przedstawiające ukrzyżowanie Pana Jezusa. Zaciekawiły zapewne dlatego, gdyż jako zawzięty militarysta Franki dostrzegł postaci żołnierzy rzymskich. Od razu ożywił się i Kontynuuj czytanie

Tata przedszkolak

W dawnych czasach mężczyzna chodził na polowania, udawał się na wojnę, ciosał drewniane belki i budował dom. Robił męskie rzeczy, które mężczyźnie po prostu przystawało robić. Dziś mężczyzna, który ma szczęście być młodym ojcem musi spełniać zupełnie inne życiowe role. Nie chce wspominać tu o tak prozaicznych czynnościach Kontynuuj czytanie

Dzień wkurzeń

Czasami tak już jest, że jak pada deszcz i spada ciśnienie to wszystkim nam puszczają nerwy i dzień robi się nie do wytrzymania. Wkurzenie MiszaWczoraj Franki zabrał ze sobą do przedszkola dużego pluszowego pieska. Dostał go niedawno w prezencie. Pieska nie zabrał ze sobą do sali, tylko zostawił Kontynuuj czytanie

Uroki tramwaju

Siedem lat temu wprowadziliśmy się z Miszką na Sokoła. To były szczęśliwe początki naszego małżeńskiego stażu. Bez dzieci, z marzeniami o szczęśliwej rodzinie, z pustką w portfelach (wszystkie oszczędności poszły na mieszkanie). Przed nami wiła się wąską ścieżką rutyna życia codziennego. Wstawanie do pracy, praca, powrót do domu, Kontynuuj czytanie