Pierwsza krew

Ciepłe, słoneczne popołudnie. Zaraz po przedszkolu Zo pojechała z Miszką na zajęcia rehabilitacyjne, a ja postanowiłem wyjść z Frankim na plac zabaw. Wzięliśmy jego spiderman-owski rowerek, piłkę i butelkę z wodą mineralną. Jazda rowerkiem szybko się znudziła młodemu i wolał ganiać za piłką. Wkrótce na placu pojawił się Kontynuuj czytanie

Święta pachnące żywicą

To był wspaniały pomysł dziadka Bolka. Święta Wielkanocne spędzamy całą rodziną, (czyli nasza czwóreczka, trójeczka od siostry plus dziadek) poza miastem, w plenerze. Początkowo miały to być agro-święta na wsi, ale skończyło się na ośrodku wczasowym w Sierakowie. Las, jeziora, cisza, spokój i wspaniała, słoneczna pogoda. Dzieci zachwycone. Kontynuuj czytanie

Męskie popołudnie

Wczorajszy dzień spędziłem z dziećmi w domu. Wziąłem urlop z pracy, bo miałem nadzieję na pozałatwianie kilku spraw przedświątecznych. Niestety, temperatura czoła Zo nie chciała zejść poniżej 37-mej kreski. Czekałem więc cierpliwie na powrót Miszki. Dopiero po obiedzie mogłem się wyrwać z domu. Zabrałem ze sobą Frankiego. Zrobiliśmy Kontynuuj czytanie

Akcja ząb

No to mamy już pierwsze rwanie mleczaka za sobą. Zo pozbyła się wczoraj swojego pierwszego ząbka. Została po nim przerwa w dolnym uzębieniu. Mamy teraz w domu małą szczerbatkę. Ale po kolei…Od dobrego tygodnia w dolnej szczęce Zo ruszała się jedynka. Wypychał ją stały ząb, który zaczął już Kontynuuj czytanie

Szef pierduszki

Franki znów zachorował. Który to już raz w tym roku? Cały tydzień przesiedział ze Stenią w domu. Zo oświadczyła, że w domu jej się nudzi i woli chodzić do przedszkola. W czwartek pojechałem z Frankim po południu do lekarza na kontrolę. Obiecałem mu, że jak się będzie dobrze Kontynuuj czytanie

Wegetarianizm Zo

Rano Zo podczas porannej toalety w łazience podzieliła się ze mną osobistą refleksją:– To nie dobrze, że ludzie jedzą zwierzęta. Nie powinno się jeść zwierzątek, które z nami mieszkają: kurczaczków, świnek, krówek…– Ale te zwierzątka się hoduje po to, by mieć z nich mięsko – próbowałem jakoś to Kontynuuj czytanie