Bajka Frankiego

Dawno, dawno temu ludzie nie mieli jedzenia. Wszyscy płakali, wszyscy martwiali. A Pan Bóg powiedział tak: dziś stworzę wszystko. Pan Bóg stworzył domy, różne zamki, różne czołgi, żołnierzów i SKLEP. Ludzie powiedzieli: możemy iść do sklepu. A tu wszystkie różne jedzenia. Tylko nie było ani jednej wody. No Kontynuuj czytanie

Misja ewnagelizacyjna Zo

Odwiedziła nas niedawno Olga z rodzicami. Zo bardzo się cieszyła na jej odwiedziny. W końcu są najlepszymi przyjaciółkami z przedszkola. My, starzy zasiedliśmy przy stole w dużym pokoju i raczyliśmy się herbatą i słodkim zakupionym na tę okazję przez Miszkę. Młodzież zajęła się sobą. O dziwo, Franki też Kontynuuj czytanie

Od autora

Dość długo milczałem, ale to z powodu małego kryzysu twórczego. Zostałem skrytykowany za swój subiektywizm w opisywaniu prawdy obiektywnej, jaka niewątpliwie jawi się z życia naszej Czwóreczki. Dobrze więc, obiecuję, że będę narratorem bardziej sprawiedliwym i poprawnym. Wracam do blogowania, bo jest parę fajnych rzeczy do opisania.    Kontynuuj czytanie