Hierarchia ważnosci

Teraz to już wiem co i kto jest najważniejszy. Uświadomił mi to wczoraj Franki. Wróciliśmy pod wieczór z placu zabaw. Jak zwykle młodzież wparowała do mieszkania i nie zdejmując butów rzuciła się do kuchni po picie.– Pamiętajcie! Najważniejsze, zawsze po przyjściu z podwórka jest umycie rąk – zacząłem Kontynuuj czytanie

Rybka zwana Caruso

Właśnie zakończyliśmy huczne obchodzenie imienin Zo. Miało być skromnie, rodzinnie, a wyszedł z tego wszystkiego festiwal prezentów. Już od dłuższego czasu dzieciaki męczą nas o jakieś żywe stworzonko w domu. Jak na razie oboje z Miszką dzielnie opieraliśmy się nachalnym prośbą. Ostatecznie Zo przystała na to, że na Kontynuuj czytanie