Reality, Manamana i ten trzeci

Cała niedziela należała do mnie i dzieci. Miszamusiała jechać na dyżur do dziadków. Co tu robić z dwójką przeładowanychenergią przedstawicieli młodego pokolenia w czterech ścianach niewielkiegomieszkania? Na szczęście Reality znalazła sobie dobry motyw do zabawy, aManamana chętnie przyłączył się do niej. Teraz muszę dokonać małego wyjaśnienia. Dzień wcześniej Kontynuuj czytanie

Oświadczenie

W piątek nasze dzieci złożyły poważne oświadczenie. Zo stwierdziła, że od tej pory nazywa się REALITY, a Franki kazał na siebie wołać MANAMANA. Podejrzewam, że nowe imię Zo pochodzi z jakieś telewizyjnej zbitki reklamowej, natomiast jeżeli ktoś nie wie skąd pochodzi Manamana, to odsyłam do internetu: https://www.youtube.com/watch?v=aKULi72yUko&feature;=fvsr

Niedzielna kawka

Franki przechodzi w domu rekonwalescencje po zapalnym stanie ucha. Żeby nie robić mu przykrości nie planowaliśmy na weekend żadnych atrakcji poza domem. Trzeba było jednak wymyślać różne atrakcje, żeby czymś zająć dzieci. Misza wpadła na pomysł, że w niedzielne popołudnie upieczemy babkę. To był bardzo dobry pomysł. Zwłaszcza Kontynuuj czytanie

Fala rozpaczy

Zdarzyło się to wczoraj wieczorem podczas kąpieli. Tak to już jest, że jak wieczorem zostaję sam z dziećmi w domu, to one nie opuszczają mnie na krok. Boją się sami zostać w pokoju. Gdy przychodzi pora kąpieli, to oboje ładują się do łazienki. Podczas gdy Zo się kąpie Kontynuuj czytanie

Punkt widzenia

Pod koniec ubiegłego tygodnia z radością wyczekiwałem nadejścia niedzieli. Chciałem, żebyśmy ten dzień przeżyli radośnie, rodzinnie. Myślałem o pójściu na targi książki dla dzieci, ale ze względu na ostatnie przeżycia chorobowe Frankiego musiałem zrezygnować z tego planu. Zakupiłem więc bilety do Teatru Animacji. Miała z nami wybrać się Kontynuuj czytanie

Pamięci Pani Sz.

W czasach licealnych miałem zwyczaj przyozdabiania mojego biurka ważnymi cytatami mądrych ludzi. Były to moje wyznaczniki życia, młodzieńczego buntu, określenia rzeczy dla mnie wówczas najistotniejszych. W jakimś starym numerze ,,Czasu Kultury” przeczytałem, przepisałem i przywiesiłem na biurku cytat z wiersza Wisławy Szymborskiej: Nie ma takiego życia, które by Kontynuuj czytanie