Smutki taty

Dziś rano Zo po raz pierwszy rozpłakała mi się w szkole. Wczoraj była na wycieczce klasowej w Nenufar Parku. Odebrałem ją z dworca kolejowego. Miała taką niewyraźną minę i szła cały czas na palcach. Nie chciała specjalnie opowiadać o wrażeniach z wycieczki. Dziś gdy miałem ją zostawić w Kontynuuj czytanie

Smutki pierwszoklasisty

Zo jest bardzo dzielna. Nie poddaje się i wytrwale podąża krętą ścieżką edukacji wczesnoszkolnej. Wiadomo, początki bywają trudne. Nie dość, że jest najniższa w klasie, to poziomem wiedzy też daleko odbiega od większości swoich rówieśników. Podczas, gdy inne dziewczynki potrafią już pisać i liczyć, Zo z trudem rozpoznaje Kontynuuj czytanie

Pierwszy tydzień

Pierwszy tydzień szkoły mamy już za sobą. Był to dość ulgowy tydzień, ale też przeżyć co niemiara. Franki szybko się zaadoptował do nowych warunków szkolnej zerówki. W zasadzie nie odniósł żadnych emocjonalnych wrażeń. Nie jest ani źle, ani dobrze. W klasie ma szesnastu kolegów i tylko pięć koleżanek. Kontynuuj czytanie

Idziemy do szkoły

Pierwszy września wypadł w tym roku trzeciego września. Tego dnia nasza Czwóreczka poszła do szkoły. Tak jest. Poszliśmy razem. My z Miszą ponownie po blisko trzydziestu latach, a nasz młody narybek po raz pierwszy w swym młodym życiu. Stres był. Bynajmniej nie u dzieci tylko u rodziców. Ale Kontynuuj czytanie