Alkomat Franki

Powiem otwarcie, sytuacja w której całą rodziną poruszmy się naszym samochodem, a ja zasiadam na miejscu pasażera zdarza się wyjątkowo rzadko. Na tyle rzadko, że budzi zawsze zdziwienie i niepokój pasażerów z tylnej kanapy, czyli naszych dzieci. W zeszłym tygodniu umówiłem się z Miszą, że wracając ze szkoły Kontynuuj czytanie