Wyprawa na biegun północny

W książce o Kubusiu Puchatku zwierzęta ze Stumilowego Lasu za namową Krzysia wyruszyły na wyprawę w celu odnalezienia bieguna północnego. Przypomniałem sobie o tym rano, gdy zastanawialem się jak spedzić dziejszą sobotę z dziećmi. Na dworze +3 stopnie Celcjusza, szaro-buro, ale przynajmniej nie pada. Rzuciłem więc hasło spaceru Kontynuuj czytanie

Poświąteczne

Czas w zawieszeniu. Dziwne są te dni pomiędzy świętami Bożego Narodzenia, a Sylwestrem. Skończyło się uroczyst świętowanie a już czekamy na kolejną dawkę emocji związaną z przywitaniem nowego roku. Na ulicach spokój, widać mało kto podąża do pracy. Szkoły zamknięte, dzieciaki w domu. Pogoda byle jaka, że ani Kontynuuj czytanie

Wybacz mi Zosiu

Franki się rozchorował. I to nie dlatego, że w sobotę mimo rzęsistego deszczu wybraliśmy się na sanki na pobliską górkę. Nawet nie dlatego, że ze stanem podgorączkowym pojechał z nami do opery na ,,Dziadka do orzechów”. Po prostu złapał wirusa i ma chore gardło. Tego wirusa to chyba Kontynuuj czytanie

Między kobietami

Jakieś piętnaście lat temu weekend oznaczał dla mnie czas na spotkanie ze znajomymi, wyjście z kumplami do pubu na piwo, spotkanie się na koncercie. Zaraz… Jak to było… Muszę sobie przypomnieć… Zadymione wnętrza pubu, cudem zdobyty wolny stolik, piwo w półlitrowych szklankach, czasami muzyka na żywo i pełno Kontynuuj czytanie

Władacze pierścienia

W natłoku telewizyjnych reklam młody człowiek zaczyna żyć w świecie popkultury jakby samoistnie. Zostaje przez nią nieświadomie wchłonięty. Franki na przykład doskonale wie kim są Rycerze Jedi i kto to Obi Wan Kenobi (,,Obiwan”) choć nigdy jeszcze nie oglądał ,,Gwiezdnych wojen”. Ostatnio zaczął się interesować bohaterami ,,Władcy pierścieni” Kontynuuj czytanie

Chore gardło

Dlaczego warto mieć chore gardło? Nasza córka ma na to sprytną odpowiedź. – Proszę was, żebyście dziś nie wymęczyli taty – prosiła Misza przed swoim popołudniowym wyjazdem do miasta, do lekarza. – Tata jest zmęczony i ma chore gardło. Rzeczywiście, tego dnia czułem się jakbym zaczynał chorować. Ale Kontynuuj czytanie

Wiecznie żywi

W skrzynce był list. Korespondencja od firmy telekomunikacyjnej była adresowana do mojej mamy. Rozerwałem kopertę. Ozdobna kartka na papierze fotograficznym, a na niej tekst: ,,Pani Danuto, dziękujemy, że jest Pani z nami od 13 lat…” Dalej następowała prezentacja nowej oferty zmiany planu taryfowego.  Kartka wzruszyła mnie ogromnie. Po Kontynuuj czytanie