Zakup wart toastu

Dokonaliśmy z Miszą zakupu planowanego już… od ładnych kilku miesięcy. Nabyliśmy trzymetrowy chodnik na nasz korytarz. Można powiedzieć, że do tej inwestycji szykowaliśmy się od długiego czasu niczym minister Nowak do budowy autostrady. A ostateczną decyzję o wyborze koloru podjęliśmy w sklepie w ciągu 10 minut. Wczoraj obszyty Kontynuuj czytanie

Potfur na start

Ostatni weekend ferii. Na ich zakończenie gościliśmy w naszym domu kolegę Frankiego – Kubę, który u nas ,,unocował” (to jakże piękne określenie jest słowotwórczym wymysłem naszego syna). Następnego dnia żeby Franki z Kubą do spółki z Zo nie roznieśli nam mieszkania trzeba było zająć ich czymś i wymyślić Kontynuuj czytanie

Ferie z ferajną

Z utęsknieniem myślę już o przyszłości, kiedy to będziemy mogli wyekspediować nasze pociechy na całe ferie na zimowisko. Na razie męczymy się z nimi przez dwa tygodnie w domu. Niby nie jest tak źle, bo duża przestrzeń domu jeszcze im się nie znudziła i codziennie mają inne pomysły Kontynuuj czytanie

Gdzie ta Polska?

Tytuł prowokacyjny, ale prowokatorem w tym wypadku nie jest żaden polityk, tylko sześcioletni Franki. Już wyjaśniam. W niedzielę wieczorem oglądaliśmy w telewizorni światełko do nieba puszczane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Była transmisja z Warszawy pokazująca rozbłyskujący fajerwerkami Pałac Kultury i Nauki. – Jutro tam będę – westchnąłem Kontynuuj czytanie

Zrób sobie przyjemność

Ledwo co zaczynają się ferie zimowe, a już mamy je powyżej uszu. Jak zapewnić dzieciom dwa tygodnie zajęć w domu? Co zrobić żeby się w tym czasie nie pozabijały? Wkurzają mnie te wszystkie cudowne propozycje półkolonii oferowane przez różne instytucje oświatowe i kulturalne. Po pierwsze przeznaczone są dla Kontynuuj czytanie

Witaj 2013 roku!

Czas na pierwszy wpis w nowym roku. Widmo trzynastki w dacie jakoś mnie nie przeraża. Myślę, że będzie to spokojny rok, który minie bez większych emocji. Podobno mnich, który za czasów papieża Jana I w VI wieku miał wyznaczyć prawidłowy rok narodzin Jezusa Chrystusa ,,kopnął” się o jakieś Kontynuuj czytanie