Szkolna euforia

Poniedziałek rano. Wcześnie rano. Zapowiadało się, że będzie ciężko. Powrót do szkoły po tak długim czasie przerwy chorobowej rodził moje obawy, czy nasze kochane dzieciaki uda się znowu przestawić na tor szkolnej rutyny. Tymczasem pełne zaskoczenie. Zo budzi się radosna i gotowa lecieć na skrzydłach  do szkoły. Franki Kontynuuj czytanie

Miłość nieokazana

Zo i Franki wrócili wczoraj do szkoły. Po przebyciu licznych chorób, strawieniu klikunastu gorączek i w wypiciu kilku litrów lekarstw na wszelkie dolegliwości oboje zostali doprowadzeni do jako takiego stanu, który kwalifikował ich jako zdolnych do wypełniania w całości obowiązku szkolnego. Jednak ze względów bezpieceństwa postanowiliśmy z Miszą Kontynuuj czytanie