Komandor Mruczek

Czas najwyższy aby przedstawić naszego nowego rezydenta przy ulicy Sosnowej. Jest nim od ładnych kilku tygodni młody kotek o biało-szarawej sierści nazwany przez nasze dzieci Komandorem Mruczkiem. Jak przystało na rezydenta nie uczestniczy on w pełni w naszym życiu rodzinnym, jedynie pojawia się regularnie w określonych porach przed Kontynuuj czytanie

Czwarty wymiar czasu

Misza ćwiczyła z Zo rodzaje czasów na sprawdzian z języka polskiego. Zośka miała odgadywać, czy wypowiadane zdanie jest czasu przeszłego, teraźniejszego, czy przyszłego. – Jaki to jest czas: ,,jutro będzie sprawdzian z języka polskiego”? – egzaminowała Misza. Zanim Zo udzieliła odpowiedzi ubiegł ją Franki: – To czas niepokojący!

Co gubi Franki

Wiadomo, że dzieci nie mają czasu i głowy, żeby zajmować się tak mało istotnymi sprawami jak pilnowanie swojej osobistej garderoby. Franki ma niesamowite zdolności do gubienia w szkole rzeczy wszelakich. Gubi czapki, rękawiczki, chusty na szyję. Szalik założył tylko jeden, jedyny raz i od razu go zgubił. Gubi Kontynuuj czytanie

Totalny spokój

Niedziela wieczór. W pokojach na piętrze szykujemy dzieci do spania. Koniec długiego weekendu, jutro wczesna pobudka i wyjazd do szkoły. Jest Misza, Zo, brakuje tylko Frankiego. Schodzę na dół do salonu, patrzę a młody okryty kocem leży sobie na kanapie przed telewizorem. Jest już po wszystkich bajkach, a Kontynuuj czytanie

Zwycięstwo nad halloweenowcami

Rok temu halloweenowa fala na naszym osiedlu zaskoczyła nas totalnie. To był pierwszy raz od naszej przeprowadzki, więc to może usprawiedliwiać nasze kompletne nieprzygotowanie. Tym razem byliśmy już gotowi i uzbrojeni, aby dać opór grasującym po okolicy watahom halloweenowców. W ubiegłym roku wydawało mi się początkowo, że halloweenowe Kontynuuj czytanie