Wracamy do lasu

Myślę, że już na dobre zadomowiliśmy się na Sosnowej. Niedawno Zosia stwierdziła: – My tu już chyba mieszkamy od pięciu lat. W lipcu minęły dopiero dwa lata jak się przeprowadziliśmy, ale rzeczywiście wydarzyło się przez ten czas tyle rzeczy związanych z nowym miejscem, że wrażeń mogłoby starczyć na lata. Przede Kontynuuj czytanie

Najpiękniejsza sobota

Pomysł zorganizowania imprezy plenerowej dla przyjaciół zrodził się w mojej głowie już rok temu. Musiał on jednak dojrzeć i poczekać na specjalną okazję. A tak właśnie nadarzyła się we wrześniu. Czas moich czterdziestych urodzin. Dziękuję wszystkim, którzy pozytywnie odpowiedzieli na moje zaproszenie na przyjazd do Witoldzina. Cieszę się, Kontynuuj czytanie

Koszykarska kariera

Nigdy nie przepadałem za grą w koszykówkę. Natura nie obdarzyła mnie słusznym wzrostem, a i z kozłowaniem zawsze miałem problemy. Dlatego nigdy nie propagowałem tego sportu w naszym domu. Dziś Zo po wyjściu ze szkoły oświadczyła, że zapisuje się na minikoszykówkę. Oboje z Miszą popatrzyliśmy na siebie z Kontynuuj czytanie

Ostatni powiew lata

To był wspaniały weekend. Wyjazd na dwa dni do Zaniemyśla był dla naszej Czwóreczki jakby ostatnim akordem letnich wakacji. Co prawda wszystko wokół starało się zniechęcić nas do tej  eskapady. Wpierw gorączka Zośki na poczatku tygodnia, kaszel i ból gardła Frankiego i w końcu prognoza pogody, która zapowiadała Kontynuuj czytanie

Szkołę czas zacząć

No to skończył się błogostan czasu wakacji. Pora wrócić znów do szkoły. Nie tylko nasze dzieci wracają do nauki, ale i my razem z nimi. Znów zaczynają się ranne pobudki, szykowanie plecaków, odwożenie do szkoły, odrabianie lekcji, zaganianie do łóżek… I tak tydzień w tydzień przez następne dziesięć Kontynuuj czytanie