Przed wigilią

Jak zwykle przed świętami jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. Oprócz wieszania lampek choinkowych najpierw trzeba stoczyć zacięty bój o samą choinkę. Musi być wysoka, rozłożysta, niekłująca i oczywiście niedroga. Najlepiej taka, jak z pocztówki. Jedź człowieku w świat i szukaj, a potem triumfalnie wróć i bądź ,,bohaterem we Kontynuuj czytanie

Blask świąt

Bardzo lubię świąteczne filmy o rodzinie Griswoldów, czy ,,Wesołych świąt” z Danny DeVito. Śmieję się do rozpuku ze scen sąsiedzkiej rywalizacji przy ozdabianiu domów kolorowymi światełkami. W tym roku ani nie oglądałem tych filmów, ani się nie śmiałem. W sobotę sam czułem się jak bohater filmowej komedii. W Kontynuuj czytanie

Telefon ze szkoły

Jak wspominałem wcześniej Franki został w tym roku zuchem. W każdy czwartek o 17 ma zbiórki w szkole. Po zbiórce odbiera go przeważnie Misza. Jakież było moje zdziwienie w miniony czwartek, gdy przed godziną 16 odebrałem na mojej komórce telefon ze szkoły. Byłem akurat na wykładach. W słuchawce Kontynuuj czytanie

Duża rodzina

Zrządzeniem losu na jeden dzień staliśmy się rodziną wielodzietną. W sobotę po południu Julek ,,podrzucił” nam na przechowanie do następnego dnia Felinka i Karolcię. Dobrze się nawet stało, bo byliśmy w domu nie mając już żadnych planów wyjściowych, a Zo i Franki zaczynali się nudzić. Dostaliśmy więc z Kontynuuj czytanie