Cierpienia młodego Frankiego

Wczoraj to był straszny dzień dla Franka. Normalnie katastrofa. Dostał pierwszą w swojej czteroletniej szkolnej karierze uwagę do dziennika. Przeżył to tak mocno, że zażądał od nas natychmiastowego wypisania z tej okropnej szkoły, w której nic nie wolno. A sprawa dotyczyła wojskowego arsenału w postaci kijów. Dla Franka Kontynuuj czytanie

Ojciec kierownik

Weekend majowy mamy już za sobą. Mogę odetchnąć z dużą ulgą. Wycieczka do Wrocławia zaliczona i prawie wszystko się udało. Ponieważ wycieczkę zaplanowałem, zorganizowałem i dążyłem do pełnej realizacji ustalonego planu, dzieci przezwały mnie ojcem kierownikiem. Tak, wyprawa rodzinna na dwa dni to duże przedsięwzięcie logistyczne, strategiczne, a Kontynuuj czytanie