KORONAWIRUS

Ta epidema czy pandemia dotyczy całego świata i pewnie cały świat czuje. Gdześ pojawia się myyśl, że Bóg zabraał Ziemii Macieja,  żeby ten nie był śświadkiem trudnych czasów,   Nie potrafię zrozumieć, co się dzieje. Ale jest drobny pozytyw, w nocy po prostu chciałam posłuchać Mszy. Kiedy pojawia Kontynuuj czytanie

NIE JEST DOBRZE

Właściwiekiedy myślę o sytuacji w kraju -skojarzenie jest jedno – „Dżuma” Camusa. Podobnie we Włoszech ktoś pomóggłwielu, potem umarł. Wpadł mi w oko moja notatka, że towar wrócił do sklepu. Teraz wrócił. A w domu brakuje mąkki … Rozdział 107 NIE JEST DOBRZE Zastanawiam się od czego zacząć, Kontynuuj czytanie

NIE JEST DOBRZE

Sytuacja, która zaistniała przypomina „Dżumę” Camusa. Tam też jak we Włoszech facet pomagał wielu, a potem umarł. Spojrzałam na swoje notatki, w sklepach brakowało towaru. Wtedy wrócił, teraz nie. W domu brakuje mąki … Mąka już jest/z hipermarketu/, ale brakuje oleju. Za kilka dni napiszę postałe komentarze. Rozdział Kontynuuj czytanie

Wysłuchana modlitwa?

Prezentuję dwa fragmenty mojego rozdział. Oba rodzą pytane, czy jestem gotowa aa cud.   O pewnym zdarzeniu można powiedzieć, że było jakby magiczne. Osunęłam się na lewo z wózka i nie mogłam się podniesć. Wisząc, odmówiłam całą częsć Różańca /5 dziesiątków/. Próbowałam się podniesć, jednoczesnie myślałam, że po Kontynuuj czytanie

CUD?

Przedsawiamdwa fragmenty nowego rozdziału. Oba rodzą pytanie, czy jestemm gotowa na tak zwany cud/ O pewnym zdarzeniu można powiedzieć, że było jakby magiczne. Osunęłam się na lewo z wózka i nie mogłam się podniesć. Wisząc, odmówiłam całą częsć Różańca /5 dziesiątków/. Próbowałam się podniesć, jednoczesnie myślałam, że po Kontynuuj czytanie

Po Dąbku

To ostatni skończony rozdział. Dużo ćwiczę., dużo się modlę, ale choroba jest, a nawet postępuje. Od diagnozy minęło już blisko 20 lat. Ten rozdział wydaje się jakiś niedokończony. Frustracja, ale też wiara. Wierzę, że stanę na nogi. ROZDZIAŁ 105 PO DĄBKU Przede wszystkim myślę o tym, że dużo Kontynuuj czytanie

Dlaczego

Ważnym motywem było zamordowanie Prezydenta Gdańska. Znajomy ksiądz  mówił, że ten morderca to człowiek chory psychicznie. W pełni się z tym zgodziłam, ale ktoś musiał go tego zabijania nauczyć. Ksiądz przytaknął. Drugi ważny motyw to wiara i zaufanie. Znowu pytam siebie czego mibrakuje. Czyli sama zaprzeczam swojej wierze. Kontynuuj czytanie