Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść

Bóg który wiedzie – prowadzi człowieka. Ujarzmia jego zapędy i kieruje na właściwe tory myślowe. Który pokazuje prawdę a potem, gdy człowiek ją błędnie interpretuje to cierpliwie prowadzi do włąściwego spojrzenia. Nieraz proces ten jest niesamowicie bolesny. Pali wnętrze. Dotyka twardym Słowem. Trwanie przy prawdzie to trwanie w Kontynuuj czytanie

39. Droga uleczenia

Droga krzyżowa ma niezwykłą zdolność zbliżania serc. Zbliżania serc ludzi do Chrystusa – bo cierpienie zbliża. Ogałaca ze wszelkich blokad, konwenansów. Cierpienie dotyka każdego i jest przeżywane nieraz bardzo intymnie. Dlatego wchodzenie w drogę krzyżową pozwala uleczyć to co człiwiek najgłebiej skrywa w intymności swego serca. Jezus chciał Kontynuuj czytanie

24. Ześlij Boże Anioła pocieszenia.

Przedziwna jest ta „Niedziela Radości” gdy wszyscy są uwięzieni w domach, pozbawieni dostępu do Eucharystii. Jestem tu i teraz. Zdrowy! Żyję! Mam co jeść! Może najmniejszy i pomijany przez innych ale wielki w oczach Boga. Na Niedzielę radości Kościół wybiera tekst o namaszczeniu Dawida. Nie ten o sprowadzeniu Kontynuuj czytanie

17. Modlitwa ukrzyżowana

TYDZIEŃ 1 Wierność to droga na same szczyty modlitwy – ale też na szczyty Kalwarii w przestrzeni modlitwy. Człowiek staje na szczycie w „nocy ciemnej”. W świecie „posuchy”, „ogołocenia”, „opuszczenia” w modlitwie. Wtedy modlitwa przechodzi oczyszczenie, upraszcza się i pokornieje. Wtedy trudno cokolwiek wypowiedzieć do Boga. Z głebi Kontynuuj czytanie