Kiedy wszystko runie…

Leżeliśmy już w łóżku. Do MNM przyszła wiadomość od Przyjaciół, którzy mieszkają naprzeciwko, byłej już, siedziby firmy, w której pracował MNM. SMS z informacją, że się pali i pytaniem o nazwę firmy. Przekonany, że właśnie stracił pracę, MNM pojechał na miejsce pożaru… To, co działo się potem, postawa Kontynuuj czytanie