Dziś poznałem oblicze mojego Króla. /12 lipca 2018/
Dróżki Maryi
pod płaszczem drzew okryłaś Ziemię Wybraną przepasałaś się pasem złocistych pól przemyłaś matczyną twarz w Morzu Czerwonym ludzkich pragnień spojrzałaś na chwilę by obraz Twój malować w sercu na zawsze
Adres Pana Boga
Nauczycielu gdzie mieszkasz? Ciało Jego jest izbą, a Krew – kuchnią. Czy muszę znać inny adres?
Oblubieniec
w świetle znaku Miłości tracisz wszystko a mimo to pozostajesz Panem mego drżącego tchnienia
Z ziemi gidelskiej do malborskiej
Elbląskie Góry nieustającej pomocy gorczycy Stare Pole ukrzyżowany Gród Maryi gdy tracę Cię z oczu chcę zacumować do portu naszego początku
Moja Golgota
w kroplach porannej rosy i blasku nocnych latarni mijam cienie krzyży krzyży radosnych dzieci krzyży błogosławionego ludu cienie moich krzyży
Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał
Nie ma prawdziwego przeżywania Eucharystii bez służby bliźniemu. Nie ma bezinteresownej służby bratu bez adoracji Chrystusa. Nie ma pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty bez wstydu. Nie ma Zmartwychwstania bez soli, która nadaje smak naszemu życiu. Na czas Świąt Wielkiej Nocy życzę Ci, abyś każdego dnia przyjmował Miłość, Kontynuuj czytanie
Święty Józefie
w ciszy nieść Syna Cieśli na wątłych ramionach krzyżowanych w dziecięcej codzienności milczący Oblubieńcze czyń mnie cichym świadkiem nazaretańskiego ukrycia

