Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli – jak mawiała świętej pamięci babcia mojego męża. Miniony weekend i ten, biegnący właśnie, tydzień spędzam z dziećmi, chora. Nie pojechałam więc na rekolekcje wspólnotowe (w tym roku prowadzone wyjątkowo w formie kursu), a moje pociechy, też chore, nie dotarły tam, gdzie planowały Kontynuuj czytanie
Końcówka lata
Byłam wczoraj z mężem na długim spacerze. Kolory nieba zapierały nam dech w piersiach. Aż przystawaliśmy na chwilę, by w ciszy podziwiać dzieło Stwórcy. Zachód słońca, a właściwie widok podświetlonych przez nie obłoków – coś cudownego. To był wyjatkowo ciepły dzień. Poprzedni był jeszcze cieplejszy, wręcz upalny. Być Kontynuuj czytanie
Wrzesień
Inny niż dotychczasowe początek roku – nasz środkowy syn od poniedziałku jest na oddziale rehabilitacyjnym. Przyjęty został na trzy tygodnie. Jeździmy do niego po pracy, gotuję mu obiady (szpitalne nie zawsze wystarczają), szykuję świeże ubrania. Nie musi leżeć, jest tam prewencyjnie. Ma mnóstwo ćwiczeń i zabiegów fizjoterapeutycznych, jego Kontynuuj czytanie
Małżeńska
Wyjechaliśmy na weekend sami, bez dzieci. Zostały u naszych przyjaciół, a my spędziliśmy ten czas nad morzem. Dużo spacerowaliśmy, ciesząc się plażą i ścieżką wzdłuż linii brzegowej, zwiedzaliśmy też w pobliskiej miejscowości przepiękne ogrody (ich nazwy nie podam, by nie robić kryptoreklamy). Takie wyjazdy nazywamy randką małżeńską. Od Kontynuuj czytanie
Po urlopie
Ostatni dzień urlopu spędziłam, ciesząc się każdą jego chwilą i doceniając to, że wokół mam bliskie mi osoby. Patrzyłam na kwiaty, chłonęłam ich piękne kolory i zapach, cieszyłam się, słysząc odgłosy zabawy dzieci. Na spacerze z mężem dziękowałam Bogu za nasze splecione dłonie. „Czy potrzeba mi czegoś więcej?” Kontynuuj czytanie
Niespodzianka
Wróciłam do domu z mężem ze spaceru, a tam zastałam miłą niespodziankę: córeczka przygotowała nam deser – owocowy uśmiech. Tych miłych niespodzianek w ostatnim czasie jest więcej. Nasz najstarszy syn, już pełnoletni, miło zaskakuje nas swoją samodzielnością i odpowiedzialnością. To dla nas wielka radość widzieć, jak podejmuje dobre Kontynuuj czytanie
Boże Ciało
Jak dobrze, że mogłam te kilka dni spędzić w domu, z moimi bliskimi. Młodsze dzieci pluskały się w jeziorze, starsze były na czuwaniu na Lednicy i na wycieczce rowerowej. Miałam chwilę oddechu. Czytałam, gotowałam, sprzątałam, rozmawiałam i spacerowałam z mężem. Uczyłam się hiszpańskiego, ustalałam szczegóły formacji z naszym Kontynuuj czytanie
Nowe życie jest cudem
Wcześnie rano, rozkładając na podkładkach w kuchni drobne niespodzianki dla naszej piątki pociech, śpiących jeszcze o tej porze, pomyślałam o tym, jaki wielkim cudem jest każde z nich, dzieci. Pamiętam, że kiedy były zupełnie małe, przypadkowo natrafiłam na tekst mówiący o tym, że Bóg powierza rodzicom swój cenny Kontynuuj czytanie
Dzień Mamy
Kolejny raz moje pociechy sprawiły, że łzy wzruszenia zamigotały w kącikach moich oczu. Tak bardzo kocham tę piątkę:) I tak bardzo cieszę się z ich miłości do mnie. W tym roku wyjątkowo świętowałam z dorosłym już dzieckiem – nasz najstarszy jest już pełnoletni, urodził się osiemnaście lat temu, Kontynuuj czytanie
Wielki Tydzień
To jest według mnie najpiękniejszy czas w roku – Wielki Tydzień. Jest w nim wszystko: pełne entuzjazmu „Hosanna” i zaraz po nim ciemność i łzy, zawiedzione nadzieje, strach, potworny ból i samotność, a w końcu niepojęty wybuch radości, na początku jeszcze przemieszanej z niedowierzaniem. Śmierć i życie. I Kontynuuj czytanie

