Miłosierdzie

Wybieram się dziś z córeczką nad jezioro, w miejsce objawień. Zaprosiła mnie koleżanka z pracy, zaznaczając, że warto byśmy wzięły matę i koc, bo główne uroczystości odbywają się w plenerze. Pojedziemy więc wyposażone. Ale to, co jest bardzo ważne dla mnie, wydarzyło się już wczoraj wieczorem, czyli w Kontynuuj czytanie

Czy Jezus głosił Ewangelię Hejtu?

Chciałem napisać drugą część o depresji w życiu katolika, ponieważ minął już miesiąc od zadeklarowanego „jutro” ale patrząc na tę nawałnice jaka aktualnie panuje w naszych mediach naszło mnie na pewne przemyślenia z którymi chciałbym się z Wami podzielić. Jak dobrze wiemy początek roku obfituje w różne wydarzenia Kontynuuj czytanie

Kostki lodu przy ogniu

Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. (Rdz 6,2) Ktoś mógłby sobie pomyśleć, że główny zarzut Boga wobec przedpotowych ludzi, był całkowicie niezrozumiały. Co złego w tym, że podziwiamy kobiety? Co złego, w tym, że je Kontynuuj czytanie

Miłosierdzie

Wracam do domu. Trzymam mocno kierownicę, ale co jakiś czas odrywam jedną dłoń, by otrzeć łzy. Czy coś się stało? W zasadzie nic – wszystko się dobrze skończyło, dzięki Bogu. Ale stres właśnie schodzi ze mnie, jak powietrze z pękniętego balonika, dlatego potrzebuję chwili, by złapać oddech. Już Kontynuuj czytanie

433. Jan Paweł II: Miłosierdzie

„Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. (…) Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 21-23). Przed wypowiedzeniem tych słów Jezus pokazuje ręce i bok. Pokazuje rany zadane Mu podczas męki, zwłaszcza zranione Serce Kontynuuj czytanie

Skrucha, wynagrodzenie, miłosierdzie.

Sytuacja grzechu w Kościele mocno dyskutowana ostatnimi dniami skłania mnie to poniższej refleksji. Kapłan dopuszczający się grzechu molestowania zaciąga winę wobec swych ofiar, które ewidentnie skrzywdził. Zaciąga też winę wobec Kościoła. Był on bowiem Jego reprezentantem. Wykorzystał i nadużył swój autorytet wypływający ze święceń, czym wyrządził szkodę autorytetowi Kontynuuj czytanie

Jestem wdzięczna

Wróciłam z synami z krótkiego wypadu do miasta. Mąż mówi, że musi mrużyć oczy, taki blask od nas bije. Wiem, że żartuje, ale z drugiej strony, w duchowym sensie, ma wiele racji: wracamy właśnie ze spowiedzi. Bardzo lubię te wyprawy z moimi dziećmi. Są inne od tych nad Kontynuuj czytanie

Piotr

Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie

Wtedy i dziś

Wtedy siedziałam czuwając przy łóżku MNM. Nie mogłam go zostawić samego tej nocy. Dziś siedzę nocą na kanapie w mieszkaniu, które stało się naszym nowym domem. Domem, w którym nie ma go z nami fizycznie. Siedzę i przypominam sobie tamtą noc, dokładnie 2 lata temu. Wtedy modliłam się, Kontynuuj czytanie

Łaska

Cisza aż dzwoni w uszach. Nasz syn podchodzi do ustawionej w rogu kościoła niszczarki dokumentów i wsuwa do niej ostrożnie kartkę z listą swoich grzechów. To pomysł naszego księdza proboszcza, który chce pokazać dzieciom, że ich grzechy zostały odpuszczone i już ich nie widać, podobnie jak nie można Kontynuuj czytanie