Moja ulubiona scenka z życia z ostatnich dni. Dzielę się i do uśmiechu, i refleksji. Autobus miejski o świcie. Napchany do granic możliwości ludźmi spieszącymi do pracy i licealistami do szkół. Mróz, plucha na zewnątrz, w środku tropiki, podłoga pływa. Widzicie to? Do autobusu wchodzi mocno wymalowana kobieta, Kontynuuj czytanie
Co się ten Jezus tak czepia?
Znam na wylot ewangelię o dziesięciu trędowatych (Łk 17, 11-19), ale dopiero w tym roku zatrzymała mnie ta myśl: czego się ten Jezus czepia? Przyszło 10 trędowatych do Niego? (Łk 17, 12-13) Tak. Kazał im iść do kapłanów? Kazał. Doszli do świątyni? Nie. Czytamy w Piśmie: „A gdy Kontynuuj czytanie
Gdy wszyscy o cukrze, to Pan Bóg o soli
Tłusty czwartek. Czytam liturgię dnia, a tam, co krok „NIE”. NIE polegaj na swych bogactwach… (Syr 5, 1) NIE daj się uwieść żądzom…” (Syr 5,2) NIE mów: Któż ma nade mną panować?… (Syr 5,3) Szczęśliwy człowiek, który NIE idzie za radą występnych… (Ps 1) Przyjmijcie słowo Boże NIE Kontynuuj czytanie
A jeśli to historia o bezwarunkowym wsparciu?
Ewangelia, w której dorosły Jezus przychodzi do Nazaretu i tam w synagodze czyta wśród „swoich” z Księgi Izajasza fragment: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał, abym ubogim niósł dobrą nowinę…” i następnie kończy go dobitnym oświadczeniem: „Dziś spełniły się te Słowa Pisma, które usłyszeliście” Kontynuuj czytanie
A co, jeśli mnie nie woła?
W ewangelii opisującej wybór dwunastu apostołów (Mk 3,13-19) czytamy: Jezus „przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego”. Czy Jezus i mnie by przywołał? Dobra, wiem, że nie, bo jestem kobietą i to fragment dotyczący szczególnej misji 😉 Ale, czytając go, przyglądam się, Kontynuuj czytanie
U progu nowego roku
Rok 2024 był dla mnie i mojej rodziny rokiem rewolucyjnych zmian, totalnie wywracających nasze dotychczasowe życie. Nie dzieliłam się nimi w internetach i nie będę, choć u progu nowego roku chciałabym Was zostawić z jednym słowem, które bardzo mocno we mnie pracuje od kilkunastu miesięcy. Decyzja. Prawdziwe, realne Kontynuuj czytanie
Święta, a tak bliska
Święta Rodzina stała mi się szczególnie bliska, gdy dotarło do mnie, że nawet im, Maryi i Józefowi, Jezus mógł się zgubić. Niesamowite. Żyli (z) Nim na co dzień, obserwowali, rozmawiali, pracowali, a jednak w świątecznym zamieszaniu im zaginął i to tak niepostrzeżenie, że nawet przez kilka dni umykał Kontynuuj czytanie
Miłość żywi się dobrym słowem
Chwalcie, chwalcie, chwalcie – to słowo, które nadaje rytm psalmowi 150., ostatniemu, jaki daje nam Biblia (przypadek? nie sądzę!). Zatrzymało mnie to wezwanie. Znajoma zapytała mnie kiedyś, po co chwalić Pana Boga, skoro to On jest źródłem wszelkiej Miłości, Chwały, Mocy i Potęgi. Przecież to nasze błogosławienie, to Kontynuuj czytanie
Bądź dobrej myśli
„Bądź dobrej myśli” (Mk 10,49) – mówią ludzie do niewidomego Bartymeusza, gdy Jezus zwraca uwagę na jego wołanie. Inni (?) jeszcze przed chwilą go uciszali, ale teraz zachęcają: „wstań, woła cię”. Na wielu płaszczyznach mnie ta scena dotyka, ale to wezwanie – „bądź dobrej myśli” – jest mi Kontynuuj czytanie
Już czas!
Jakiś czas temu miałam okazję wysłuchać bardzo ciekawej konferencji na temat duchowości redemptorystowskiej. Została mi z niej m.in. historia, o tym jak św. Alfons Liguori nakazał we wszystkich „swoich” domach zakonnych wstawiać w widocznym miejscu zegary, żeby bracia nie marnowali czasu. Sam podobno miał zwyczaj co kwadrans przerywać swoją Kontynuuj czytanie

