Na chorobowym

Muszę usprawiedliwić moje przydługie milczenie. Od ponad dwóch tygodni nasza Czwóreczka przetrawia powracający falą wirus chrobowy. Zaczęła chyba Zo, potem ja, potem Franki, Misza, znowu Zo i znowu Franki i na końcu jeszcze raz Misza. Zaczęły się ferie, a my siedzimy w domu urozmaicając sobie czas inhalacją, łykaniem Kontynuuj czytanie

Zuch chłopak

Franki właśnie wrócił z pierwszego w swoim życiu biwaku zuchowgo. Emocje jakie towarzyszyły mu w tym wydarzeniu były niczym erupcja wulkanu. Dwie noce i dwa dni poza domem były dla niego sprawdzianem samodzielności i dojrzałości. Zdał ten egzamin bez najmniejszej łzy w oku. – Zostałem zuchem! Mam już Kontynuuj czytanie