Trochę mnie tu nie było. W moim życiu działo się sporo. Praca, studia, wychowywanie szczeniaka, budowanie normalności… W końcu nadszedł czas na powrót. I na pchnięcie tego bloga w kierunku tego, czym miał być. Ktoś może powiedzieć, że znów piszę w gniewie. Tym razem jednak dałam sobie czas Kontynuuj czytanie
Wewnętrzna siła
Stoję nad brzegiem Drawy, delektuję się pięknem przyrody i chłodną wodą w ten upalny i suchy wieczór. Dwa psy szczekają, goniąc się zawzięcie. Córeczka przytula się mocno do mnie – nie rozumie, czy to jest zabawa, czy jakiś groźny pościg. Po chwili jednak śmieje się razem z nami. Kontynuuj czytanie
sezon ogórkowy czas zacząć:)
Wakacje szczęśliwie się rozpoczęły, warto więc poszukać tematów typowo wypoczynkowych, więc… Zupę pomidorową każdy zna, ale też każdy lubi inaczej:)Gdy dzieci były małe, zawsze gotowałam ją z ryżem, bo makaron dla malucha jest bardzo nieporęczny. I tak się przyzwyczailiśmy i długie lata pomidorowa była zawsze z ryżem. Kontynuuj czytanie
Kiedy czujesz się, jak jemioła.
Od dłuższego czasu czuje się w Kościele, jak jemioła. Dlaczego przyszło mi do głowy porównanie z pasożytem? Bo jemioła, żeby mogła funkcjonować wysysa wszystkie życiodajne substancje od rośliny głównej. I tak jest ze mną. Bo przecież wszystkie siły czerpię od Niego. To znaczy,że nieustanie biorę. Od Chleba Eucharystycznego Kontynuuj czytanie
Ja mogę, ale czy zniesiesz?, czyli bam-boo day (odc. 20)
Nie ma mnie tu. A dlaczego? Bo jest źle. Bo nie chcę dzielić się życiem bez nadziei, które próbuje mnie wciągnąć. Nie będę upiększać słowami tego, co piękne nie jest. Ciągle jeszcze ufam (choć nie bez zwątpień pojawiających się setki razy w ciągu dnia), że do piękna idę. Kontynuuj czytanie
Nie ma gdzie położyć głowy
Wczoraj pisałam o problemach na styku wiara i nauka. Czytając dzisiejszą Ewangelię, zauważam w niej jakby kontynuację tamtego wątku. Jezus nie ma nawet gdzie położyć głowy. W tłumaczeniu Biblii Pierwszego Kościoła: „nie ma na czym głowy oprzeć (por. Mt 8, 20)”. Ileż to razy, szukając, kopiąc, drążąc, Kontynuuj czytanie
Wiara i rozum
Dzisiejsze czytania mszalne są dla mnie przede wszystkim czytaniami o wierze i rozumie. Niniejszy wpis będzie poruszał niektóre kwestie bardzo pobieżnie, tylko je sygnalizując. Rozwinę je najprawdopodobniej w jednym z artykułów na łamach Miesięcznika „Adeste”. A teraz ad rem, jak mawiali starożytni. Pierwsze czytanie prezentuje świat Kontynuuj czytanie
Już nie mów do mnie „siostro”
Wersja video ostatniego wpisu 😉 Zapraszam na www.SpojrzenieSerca.pl
obrastanie w sens
Upały zawisły ciężko nad ziemią.Nasza czereśnia, w której tyle pokładamy nadziei, nie przyrasta w owoce z braku wody. Sama skóra i kości – rzec by można:) Czyli pestka ze skórką. Rozciągamy więc szlauch wieczorem i podlewamy. Woda nawet z kranu sączy się leniwą strużką. Ale efekt widać Kontynuuj czytanie
Pożegnanie
Gdybyś wiedział/ wiedziała , że bliską Ci osobę widzisz ostatni raz, to co byś jej powiedziała? To trudne pytanie wbrew pozorom , bo wtedy tak wiele przychodzi do głowy. Niektóre pożegniania ciężko sobie nawet wyobrazić… „Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie Kontynuuj czytanie

