Rodzi się wiara

Rozpoczęliśmy kilka dni temu seminarium odnowy wiary. Każdego dnia przez najbliższe dziewięć miesięcy zatrzymywać się będziemy nad krótkim fragmentem z Pisma Świętego, próbując wewnętrznie go smakować, jak podpowiada nam św. Ignacy z Loyoli. Zapisało się na to seminarium sto dwadzieścia kilka osób (już straciłam rachubę, ilu dokładnie jest Kontynuuj czytanie

Niebo nade mną

Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli – jak mawiała świętej pamięci babcia mojego męża. Miniony weekend i ten, biegnący właśnie, tydzień spędzam z dziećmi, chora. Nie pojechałam więc na rekolekcje wspólnotowe (w tym roku prowadzone wyjątkowo w formie kursu), a moje pociechy, też chore, nie dotarły tam, gdzie planowały Kontynuuj czytanie

Koniec i początek

Urwałam drzwi od pralki. Naprawdę. Nie wiem, jak to zrobiłam. Owszem, miały już swoje lata, ale firma przecież dobra (nie podam nazwy, by nie robić kryptorekamy – albo: antyreklamy, zależy, jak na to spojrzeć). Dodam, że nie trzaskałam nimi – zostały mi w dłoni, a potem odpadły zupełnie. Kontynuuj czytanie

Końcówka lata

Byłam wczoraj z mężem na długim spacerze. Kolory nieba zapierały nam dech w piersiach. Aż przystawaliśmy na chwilę, by w ciszy podziwiać dzieło Stwórcy. Zachód słońca, a właściwie widok podświetlonych przez nie obłoków – coś cudownego. To był wyjatkowo ciepły dzień. Poprzedni był jeszcze cieplejszy, wręcz upalny. Być Kontynuuj czytanie

Wrzesień

Inny niż dotychczasowe początek roku – nasz środkowy syn od poniedziałku jest na oddziale rehabilitacyjnym. Przyjęty został na trzy tygodnie. Jeździmy do niego po pracy, gotuję mu obiady (szpitalne nie zawsze wystarczają), szykuję świeże ubrania. Nie musi leżeć, jest tam prewencyjnie. Ma mnóstwo ćwiczeń i zabiegów fizjoterapeutycznych, jego Kontynuuj czytanie

Małżeńska

Wyjechaliśmy na weekend sami, bez dzieci. Zostały u naszych przyjaciół, a my spędziliśmy ten czas nad morzem. Dużo spacerowaliśmy, ciesząc się plażą i ścieżką wzdłuż linii brzegowej, zwiedzaliśmy też w pobliskiej miejscowości przepiękne ogrody (ich nazwy nie podam, by nie robić kryptoreklamy). Takie wyjazdy nazywamy randką małżeńską. Od Kontynuuj czytanie

Po urlopie

Ostatni dzień urlopu spędziłam, ciesząc się każdą jego chwilą i doceniając to, że wokół mam bliskie mi osoby. Patrzyłam na kwiaty, chłonęłam ich piękne kolory i zapach, cieszyłam się, słysząc odgłosy zabawy dzieci. Na spacerze z mężem dziękowałam Bogu za nasze splecione dłonie. „Czy potrzeba mi czegoś więcej?” Kontynuuj czytanie

Pierwsza Komunia Święta – błędy i słuszności

Rozpoczął się sezon komunijny! Radość ogromna, bo tyle dzieci po raz pierwszy w życiu doświadczy łaski pełnego uczestnictwa w ofierze Mszy Świętej! Ale czy radość to jedyna emocja, jaka nam w tym okresie towarzyszy? Ośmielę się zaryzykować nawet stwierdzenie, że ta czysta radość z duchowych powodów bywa całkiem nieobecna, Kontynuuj czytanie

Jesteś

Szłam do lekarza. Skracałam sobie drogę, idąc przez tereny zielone, gdy w pewnym momencie na płytkach chodnikowych zauważyłam rysunek wykonany kolorową kredą. Zatrzymałam się. „To niemożliwe” – pomyślałam. Przyjrzałam się uważnie. Oczy mnie jednak nie myliły: to był obraz Jezusa Miłosiernego. W środku miasta, akurat na mojej drodze, Kontynuuj czytanie

Miłosierdzie

Wybieram się dziś z córeczką nad jezioro, w miejsce objawień. Zaprosiła mnie koleżanka z pracy, zaznaczając, że warto byśmy wzięły matę i koc, bo główne uroczystości odbywają się w plenerze. Pojedziemy więc wyposażone. Ale to, co jest bardzo ważne dla mnie, wydarzyło się już wczoraj wieczorem, czyli w Kontynuuj czytanie