Tydzień Miłosierdzia powoli zaprasza nas do wejścia w 3. już tydzień okresu wielkanocnego. W tym roku tak ładnie (w moim odczuciu) łączy się z początkiem maja, który mieni się różnorodnością kolorów i barw. Dziś rozważając słowa modlitwy brewiarzowej w nawie, w której mamy obraz Miłosiernego – przyszły mi Kontynuuj czytanie

Która duchowość jest dla mnie?

Kilka lat temu, pojechałem na swoje coroczne rekolekcje do jednego z moich współbraci, który mieszkał na obrzeżach Krakowa. Mała parafia, blisko lasu i Wisły. Pojechałem z chęcią poznania Modlitwy Jezusowej. Był to też czas, kiedy nałogowo słuchałem podcastów tynieckich Benedyktynów. Po kilku dniach prób modlenia się Modlitwą Jezusową, Kontynuuj czytanie

portret:)

A gdyby ktoś miał niedosyt jak  wyglądam ja,  to oto mój najświeższy portret… Moja mała uczennica rysowała go niepostrzeżenie chyba całą lekcję. Nawet wzór bluzki i kolor kolczyków oddała wiernie.Więc : oto ja w pełnej krasie 😁  

Piotr

Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie

Masza i niedźwiedź

Zwołujemy się do wieczornej modlitwy. Zawsze o 21:00. Jedni już klęczą, inni jeszcze idą. Zbliża się szuranie nogami po chodniczku w przepokoju. – Idę, idę!!! – zapewnia zbliżający się. – Ty tato tak ciągniesz nogami po podłodze, że od razu wiadomo, że to ty idziesz – kwituje Lalcia Kontynuuj czytanie

Wspólny język

Do Zesłania Ducha Świętego jeszcze trochę czasu zostało, więc póki co wzywam Go co dzień, zajmując się amatorsko tłumaczeniem języków w warunkach domowych (z polskiego na nasze także, ale przede wszystkim poprawiam komunikację w naszym domu, w którym gościmy kolejną rodzinę z Ukrainy). Tym razem poziom trudności się Kontynuuj czytanie