Experience

  Nie wiem czy słyszeliście utwór Einaudiego pt. Experience? Myślę, że jeśli czasami bywacie w przestrzeni Internetu, to gdzieś już zabrzmiał wam ten motyw. Przepiękny i dramatyczny jak woda tocząca się szybko po kamieniach, jak przyspieszający puls biegnącego człowieka, jak kaskada, ucieczka bez tchu. Einaudi przeczytał książkę „Walden, Kontynuuj czytanie

mój las

  Siedzę i patrzę na las. Ten zaraz obok naszego domu. Pięć większych kroków od ceglanej ściany wyrasta ściana drzew i krzewów, teraz prześwietlona jak lampion blaskami mocno popołudniowego słońca ( za minutę 19ta). Był tu u nas parę dni temu ukochany Ali, spodobało mu się i podwórko, Kontynuuj czytanie

Odgłosy

PATRYK! PATRYK! COOO? ZARAZ OBIAD!   Takie krzyki słyszę na codzień przez okno. I wiecie co? Wcale mnie to nie wkurza, a wrecz cieszy.   Nie deneruwują mnie biegające po podwórku dzieci, ani że krzyczą grając w gry, ani dzwięk odbijanej piłki itp.   Te odgłosy są dla Kontynuuj czytanie

zaćmienie

  Dokładnie tak 27 lat temu w sierpniu staliśmy oboje i patrzyliśmy przez kawałki zadymionych szybek jak słońce powoli znika. Jurek je odymił, kolega mojego męża. Myśleliśmy, że widzimy to po raz pierwszy i ostatni. Że następny taki spektakl odbędzie się może za sto lat i my już Kontynuuj czytanie

traktat o prasowaniu obrusu

  Prasuję jeden z naszych obrusów. Trzeba zmienić na stole kuchennym, bo piekłyśmy drożdżówki i się poplamił. Ten czysty jest w jabłka, cytryny, kwiaty cykorii podróżnik, prymulki, dzikiej róży, ze stosownymi nazwami łacińskimi. Obrusów mamy zatrzęsienie, wszystkie piękne, kolorowe, sielskie, domowe, niektóre obszyte mereżką, inne haftowane, a wszystkie Kontynuuj czytanie

polowanie

  Już już spotykam się z Morfeuszem, gdy… snop oślepiającego światła wdziera się pod powieki. Otwieram oczy, a nade mną Lalcia z latarką skierowaną prosto w twarz. – W pokoju Adama jest nietoperz – szepcze teatralnie z ciemności. Wyrwana z błogiego snu potrzebuję parę chwil, by treść komunikatu Kontynuuj czytanie

dwie małe dziewczynki

  Połowa sierpnia, pola już prawie puste, po żniwach odrosły jednak małe krzaczki chabrów. Chodzimy więc z Anią i zbieramy bukiety, śmiejemy się przy tym i rozmawiamy o wszystkim i o niczym. Potem ona wspina się na jeden ze słomianych rolmopsów:), a ja ustawiam spust migawki i dobiegam Kontynuuj czytanie

Godzina W

Mam taką dzisiaj refleksje. Jestem noga z historii. Byłam /jestem pod wrażeniem wiedzy historycznej Jarka i innej bliskiej mi osoby. Mam jednak wielki szacunek do historii ludzi, którzy przeżyli wojne czy Powstanie Warszawskie. Niesamowite jest dla mnie, że nie kalkulowali czy im się opłaca czy nie , nie Kontynuuj czytanie

Powroty do głębi.

 O późnych powołaniach, ateizmie kulturowym i pustce współczesności Bardzo interesujące zjawisko można dziś obserwować we Włoszech. Tamtejsze seminaria notują wyraźny wzrost liczby kandydatów do kapłaństwa. Jak zauważa Andrzej Macura, w diecezjach pojawiło się 1804 nowych kapłanów, a połowa z nich posiada już drugi dyplom. To właśnie jest najbardziej Kontynuuj czytanie

wolność

  Masz wolność rysowania trójkąta pod warunkiem, że dasz mu trzy boki. Masz wolność rysowania żyrafy, jeśli narysujesz ją z długą szyją. Masz wolność jechania autem… pod warunkiem, że przestrzegasz przepisów… Więc… kiedy jesteś rzeczywiście wolny? Gdy znasz prawdę na temat czegoś. Nie ma wolności bez prawdy.   Kontynuuj czytanie