Cyfrowa dieta: Dlaczego Twój mózg potrzebuje postu od technologii?

Kiedy ostatnio byłeś naprawdę sam ze swoimi myślami? Bez telefonu w ręce, bez wibrujących powiadomień, bez automatycznego sięgania po ekran? Jeśli nie pamiętasz, to nie jesteś wyjątkiem. Przeciętny użytkownik smartfona odblokowuje go ponad 150 razy dziennie i spędza na nim średnio 4-5 godzin. To jedna trzecia naszego czasu, Kontynuuj czytanie

Mk 1, 6 – O wielbłądzie Bożym

Jan nosił okrycie z sierści wielbłądziej i pas skórzany wokół bioder. Żywił się szarańczą i miodem leśnym. Słowa Nosić okrycie Ewangelista używa tutaj greckiego słowa endedymenos. Rdzeń enduo oznacza założyć, ubrać, ale w kulturze greckiej wiązało się to z wejściem w rolę, w misję, tożsamość. W kontekście NT możemy Kontynuuj czytanie

Ostatnia szansa na radość? Tłusty Czwartek i pytanie, którego się boimy

Tłusty Czwartek. Kolejka po pączki zawija się wokół cukierni, internet puchnie od promocji na słodkości, a ja łapię się na myśli: „Jeszcze tylko tydzień do Środy Popielcowej… trzeba się nacieszyć”. W tle pobrzmiewa ciche, ale niepokojące pytanie: Dlaczego traktuję post jak więzienie, a ten ostatni tydzień jak pożegnanie Kontynuuj czytanie

Ślub kościelny a małżeństwo sakramentalne – Mk 10,1-12

W piątkowej Ewangelii mamy bardzo delikatną kwestię rozwodów. Podjęcie się tego tematu jest dość ryzykowne, bo mogę zostać źle zrozumiany, lecz chciałbym wyrazić jedynie pewną wątpliwość związaną z kwestią małżeństwa sakramentalnego. Będę poruszał się jedynie w przestrzeni duchowej, a nie dyscypliny kościelnej, której nie chcę zmieniać czy naruszać. Kontynuuj czytanie

Aszerat

Otrzymana w prezencie książka „Aszerat zapowiadała się jak zwykła powieść osadzona w realiach historycznych, lecz okazała się wspaniałą kobiecą lekturą. Los Aszerat- Zuzanny  poznajemy od dzieciństwa w Tyrze, a potem razem z nią trafiamy do Jeruzalem, Damaszku, wreszcie Rzymu. Jednocześnie na drodze jej życia staje Mistrz z Nazaretu. Kontynuuj czytanie

wypalanie

  Wszystko zależy od tego jak mocno cegła została wypalona. Dużo zależy od tego przez jaki ogień przeszedłeś. Moi dziadowie robili ręcznie cegły potrzebne im do zbudowania domu. Sami wybierali glinę, sami lepili i ksztaltowali czerwone prostopadłościany, a potem je wypalali. Nie mieli pieca, więc robili to inaczej, Kontynuuj czytanie