Nie napisałam żadnego mistycznego dzieła jak św. Jan od Krzyża. Nie namalowałam żadnego obrazu, jak miał to w zwyczaju robić Jan Matejko. Nie strzeliłam, w przeciwieństwie do Leo Messiego, ani jednej bramki. A jednak coś mnie z nimi łączy… To data urodzin. To niektórzy z licznych, którzy na Kontynuuj czytanie
Kwiatek dla nauczyciela
Kolejne zakończenie roku (przed)szkolnego za nami. Uff. Już po uroczystej akademii, wierszyki wysłuchane, uściski rozdane, nawet na kosz słodyczy dla nauczycieli starczyło! Tylko tym razem w sercu nieco smutniej. Wspomnienie kindersztuby Trzy lata temu Pierworodny zaczął przygodę z publicznym przedszkolem, a ja – z uczestniczeniem w pracach rady Kontynuuj czytanie
„Ty jesteś dla Mnie jak delfin…”
Z morza ramówkowych propozycji trudno czasem wyłowić coś, co rzeczywiście skupiłoby uwagę i pozostawiło w głowie trwały ślad, ale właśnie niedawno na takie «coś» natrafiłam. Był to film dokumentalny dedykowany Jacques’owi Mayol’owi – tzw. człowiekowi-delfinowi – i w zasadzie ten pseudonim zaintrygował mnie na tyle, by poświęcić chwilę Kontynuuj czytanie

