Uśmiech na dobranoc

Chciałem sobie trochę pomarudzić, jak to ciężko jest w życiu, zwłaszcza gdy za oknem mróz, w pracy grożą zwolnieniami, a samochód od miesiąca jest w warsztacie u mechanika. Ale nie będę… Wczoraj wieczorem poszedłem na spotkanie dla rodziców dzieci pierwszokomunijnych. Nie było mnie tylko godzinę. Gdy wróciłem Franki Kontynuuj czytanie