Chwytać Pana Boga za serce

„Maryja drogą do Jezusa”, albo „wypaczona pobożność maryjna” – do dwa końce kija, a ten drugi koniec jest czasami tematem burzliwych rozmów. Dobrze, bo warto werbalizować również to, co jest dla nas trudne, by przyjrzeć się temu w świetle. Nie jest przecież tak, że wszyscy uwielbiają różaniec i Kontynuuj czytanie

Z jesienią w tle

W tym roku jesień zaczyna się bardzo pięknie: ciepło i malowniczo. Kolorowe liście szeleszczą pod moimi stopami, gdy idę z moją najmłodszą pociechą za rękę. Wdycham zapach rozgrzanej ziemi. Wieczorem robimy sobie domowe SPA, korzystając z prezentu, jaki dostałam od najstarszego syna. Mamy chwilę dla siebie. Rozmawiamy, śmiejemy Kontynuuj czytanie

Gurtweil – podróż do źródła

Odkąd zaczęłam pracę nad książką o życiu bł. Franciszka Jordana, pojechanie w jego rodzinne strony pozostawało przez długi czas w sferze marzeń. Nie jeżdżą tam żadne zorganizowane wycieczki, nie dolatuje samolot, ani nie dojeżdża bezpośredni pociąg. Jedyną sensowną opcją wydawała się podróż samochodem, ale długo nie miałam serca Kontynuuj czytanie

SYGNAŁ Z DZIENNICZKA…

Esej o miłosierdziu bez szumu I. Trzysta osiemdziesiąt trzy strony Dzienniczek jest długi. Trzysta osiemdziesiąt trzy strony w wydaniu internetowym, sześć zeszytów, tysiące numerowanych akapitów. Powstał w latach 1934–1938, ale nie z potrzeby literatury, tylko z polecenia. Kazali jej pisać spowiednicy, ksiądz Michał Sopoćko i jezuita Józef Andrasz. Kontynuuj czytanie