Gurtweil – podróż do źródła

Odkąd zaczęłam pracę nad książką o życiu bł. Franciszka Jordana, pojechanie w jego rodzinne strony pozostawało przez długi czas w sferze marzeń. Nie jeżdżą tam żadne zorganizowane wycieczki, nie dolatuje samolot, ani nie dojeżdża bezpośredni pociąg. Jedyną sensowną opcją wydawała się podróż samochodem, ale długo nie miałam serca Kontynuuj czytanie

SYGNAŁ Z DZIENNICZKA…

Esej o miłosierdziu bez szumu I. Trzysta osiemdziesiąt trzy strony Dzienniczek jest długi. Trzysta osiemdziesiąt trzy strony w wydaniu internetowym, sześć zeszytów, tysiące numerowanych akapitów. Powstał w latach 1934–1938, ale nie z potrzeby literatury, tylko z polecenia. Kazali jej pisać spowiednicy, ksiądz Michał Sopoćko i jezuita Józef Andrasz. Kontynuuj czytanie

Jest przy mnie

Cudownie, że jest jeszcze tak ciepło jak latem. Korzystamy z pięknej pogody i spędzamy sporo czasu na świeżym powietrzu, przede wszystkim podczas długich spacerów. Cieszę się, że już wracamy do zdrowia, powoli (wolałabym, żeby ten proces trwał szybciej) nabieramy z powrotem sił, choć osłabienie daje jeszcze o sobie Kontynuuj czytanie