Czy można spędzać czas łącząc dobrą zabawę z rozwojem, modlitwą i nawiązywaniem ubogacających relacji nie popadając w nudę i schemat? Oczywiście. Najlepszym dowodem jest kończące się Letnie Oratorium Dzieci w naszej parafii, które przez dwa tygodnie tętniło życiem i radością pod czujnym okiem św. Filipa Neri. To on Kontynuuj czytanie
EDK – kompas na cały rok
Wyczekiwany przez mnie moment Wielkiego Postu od kilku lat to Ekstremalna Droga Krzyżowa, która jest swoistym kompasem, a zarazem formą duchowych rekolekcji. Samotne, całonocne przejście ponad 40 km trasy organizuje mi życie na kolejny rok. Pozwala ustawić priorytety, bardziej uświadomić sobie popełniane błędy i na nowo na właściwym Kontynuuj czytanie
Aszerat
Otrzymana w prezencie książka „Aszerat zapowiadała się jak zwykła powieść osadzona w realiach historycznych, lecz okazała się wspaniałą kobiecą lekturą. Los Aszerat- Zuzanny poznajemy od dzieciństwa w Tyrze, a potem razem z nią trafiamy do Jeruzalem, Damaszku, wreszcie Rzymu. Jednocześnie na drodze jej życia staje Mistrz z Nazaretu. Kontynuuj czytanie
Osądzanie – nasz chleb powszedni
Łukaszowy fragment 6 rozdziału na najbliższą niedzielę znam praktycznie na pamięć. Wracam do niego wielokrotnie prosząc, by Pan wyrył te słowa w moim sercu. Przyznając, że mam z tym problem, jednocześnie widzę, jak wielką krzywdę wyrządza ludziom nagminne ocenianie. Na co dzień jako nauczycielka, wychowawczyni coraz częściej pracuję Kontynuuj czytanie
Niepoprawny uprawiacz radości
dopiero teraz kiedy mamy się czym martwić zdajemy sobie sprawę że nie warto było się na zapas martwić trzeba było się na zapas cieszyć być niepoprawnym uprawiaczem radości Józef Baran „Przypis do cierpienia” („Przekrój” lato 2022) Wiersz Józefa Barana przywiódł mnie do jednej myśli, mianowicie Kontynuuj czytanie
Rozmowy o chrześcijaństwie ks. Strzelczyka
Wywiad rzeka przeprowadzony ze współczesnym doktorem teologii ks. Grzegorzem Strzelczykiem tak wciąga w swój nurt, iż nie sposób przerwać czytania. Właściwy tytuł pozycji brzmi „Wolność, wiara, Bóg” i faktycznie, jak głosi na zapowiedzi, zabiera czytelnika w głąb chrześcijaństwa. Lektura, która zainteresuje wierzących, wątpiących, poszukujących, a przede wszystkim każdego, Kontynuuj czytanie
Robić swoje
Wojciech Młynarski śpiewał: Róbmy swoje, ja dziś ten motyw przyjmuję jako antidotum na szalejące wokół burze i odnoszę do życia duchowego. Może to brzmi dziwnie, lecz chwilowo nic lepszego nie wpada mi do głowy. Jakiekowiek źródlo bieżących informacji bym tknęła, z każdej strony wyziera coś, co chce mnie Kontynuuj czytanie
Quo vadis wspólnoto?
Dokąd właściwie podążamy jako wspólnota? A raczej wspólnoty, czy prawdziwe, czy tylko z nazwy? Naród, Kościół, może szerzej Europa, czy raczej zawężając grupa lokalna, parafialna, rodzina? W drugiej ćwierci XXI wieku potrafimy jeszcze tworzyć prawdziwe społeczności, czy jesteśmy niezależnymi bytami oddzielającymi się od innych za pomocą najrozmaitszych murów? Kontynuuj czytanie
Ulmowie – orędownicy na trudne czasy.
Dzisiejsza Eucharystia zaowocowała ogromną ilością najróżniejszych przemyśleń. Do mej parafialnej świątyni uroczyście wprowadzono relikwie błogosławionej rodziny Ulmów, od wielu lat bliskiej memu sercu. Możliwość ucałowania ich i świadomość, że od teraz będą już przy nas, wywołała u mnie radość, wewnętrzny pokój, ale też poczucie odpowiedzialności. W myśl zasady, Kontynuuj czytanie
Mój ks. Jerzy
Był ważny dla mnie od zawsze, praktycznie od kiedy pamiętam. Nasze pierwsze spotkanie pozostaje gdzieś we mgle, zapewne odbyło się na religii w salce, dokąd w drugiej połowie lat 80-tych uczęszczałam jako uczennica szkoły podstawowej. Od samego początku zaiskrzyło. Był w nim jakiś magnes, coś co mnie niesamowicie Kontynuuj czytanie

