Międzypokoleniowy rachunek

W Polsce o solidarności międzypokoleniowej mówi się zazwyczaj wtedy, gdy pojawia się temat emerytur, obciążeń służby zdrowia czy innych, potencjalnych kryzysów systemu zabezpieczenia społecznego. Nierzadko więc pojęcie to kojarzy się z nadciągającym kataklizmem i ze swego rodzaju teoretyczną fikcją. Dopiero pandemia pokazała, że tego typu solidarność nie sprowadza Kontynuuj czytanie

Jeszcze o dialogu

Od 13 lat staram się żyć duchowością dialogu w moim małżeństwie. W tym czasie miałam tę wielką łaskę być świadkiem prawdziwych cudów: tego, że choleryk i flegmatyk mogą żyć zgodnie pod jednym dachem, że redemptorysta, franciszkanin i dominikanin odprawiają wspólną Eucharystię i podczas głoszenia nie zaprzeczają sobie nawzajem, Kontynuuj czytanie

Wierzę. Nadal

Nie podoba mi się bardzo wiele rzeczy w Kościele, od tych malutkich, do tych wielkich rzeczy, obiektywnie złych. Nie chcę używać tu eufemizmów. Przepraszam więc od razu za te niektóre określenia, ale uważam, że relacja części kleru i części polityków jest po prostu patologiczna, jest zgorszeniem, wiele też Kontynuuj czytanie

Lek na covid

Stało się to, przed czym ostrzegali nas wirusolodzy, ale co jakoś łatwo było zbagatelizować, gdy już oswoiliśmy się, że covid-19 wykrywa się dziennie u ok. 200-300 osób. Znaczny wzrost zakażeń spadł więc na wielu z nas niczym kubeł zimnej wody, a atmosfera grozy podsyca różne lęki i obawy. Kontynuuj czytanie

303. Dzień mamy

Dziś nasze mamy pojawiają się w naszych myślach, sercu i wspomnieniach. Niektórzy pewnie, mają to szczęście, że mogą swoją mamę odwiedzić, inni -tak jak ja- już tego szczęścia nie mają. Przypomniała mi się przepiękna pieśń do mamy, młodego wokalisty Adama Stachowiaka. Jej rozdzierające serce piękno, zrozumieją, zwłaszcza Ci, Kontynuuj czytanie

Może kiedyś o nas opowiesz…

Środek tygodnia, wieczór. Wspólnota Sant’Egidio wychodzi „na miasto”. Dla mnie jest to jedno z pierwszych wyjść. Kiedy zbliżamy się do miejsca spotkania, widzę sporą kolejkę osób czekających na nasze przyjście. Wtedy właśnie spotykam D. Jestem nieco zagubiona, prawie nikogo nie znam, nie jestem pewna jak się zachować, jaki Kontynuuj czytanie

Magiczne słowa

Zauważyłam dziś rano, że obecna sytuacja sprowokowała mnie do nagminnego używania kilku słów. I najlepsze jest to, że w ogóle mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, myślę, że to doskonałe panaceum na wirusy, które od jakiegoś czasu panoszą się w naszym społeczeństwie. Tęsknię Wysyłam mejla z deklaracją kontynuacji Kontynuuj czytanie

O uzdrawianiu setnika

Cały tłum z pewnością zapiał z zachwytu na widok cudu uzdrowienia sługi. Uczynił to na odległość! Przebił wszystkich lekarzy! Pan jednak dziś koncentruje moją uwagę na innym swym trudzie – na uzdrawianiu setnika. Był on sprawnym ogniwem niezwyciężonej machiny. Wyćwiczony, karny, posłuszny w stosunku do swoich przełożonych – Kontynuuj czytanie