Awers i rewers Monciaka. Życia też. Na mojej ulicy niemal codziennie widać setki ludzi. Z całego świata. To piękne. A potem, tak nagle, a zarazem cyklicznie, opada złoty pył uniesień. Jak pierwsze złote liście jesieni. Są tutaj, żebym dziś zwolnił. Żebym ich nie minął, pędząc. Cóż to za Kontynuuj czytanie
Makabra na czerwonym dywanie i jaki był tego prequel?
To jest jakiś upiorny teatr. Trump czeka na zbrodniarza na czerwonym dywanie. Przypomnijmy: Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakaz aresztowania Putina w związku z podejrzeniem odpowiedzialności za zbrodnie wojenne polegające na bezprawnej deportacji i bezprawnym przemieszczaniu ukraińskich dzieci. To nakaz aresztowania, nie wyrok skazujący. Człowiek ścigany przez Kontynuuj czytanie
Chłopi – jeden z najpiękniejszych filmów 2023
Film „Chłopi” mocno mnie przeorał. Jest w nim przecież i orka, i sianie. Dosłownie. We mnie ten obraz zasiał — artystycznie, duchowo i psychologicznie — ziarna buntu. Przeciw czemu? Wszystkim absurdalnym próbom usprawiedliwiania przemocy wobec kobiet. Ale po kolei. „Chłopi” to dzieło warte talara wydanego na bilet. Dla Kontynuuj czytanie
Kto nie płakał, ten nie zrozumie. Recenzja filmu „Johnny”
Jestem po seansie filmu „Johnny” o ks. Janie Kaczkowskim. I może jestem sentymentalny i patetyczny, ale mam to gdzieś! Jeszcze mam łzy w oczach. Przyznam, że przez trzy czwarte filmu uśmiechałem się od ucha do ucha, a jednocześnie miałem „spocone oczy”. Takie dobre były te łzy. Było mi Kontynuuj czytanie
Miłość niemożliwa JEST możliwa
Miłość niemożliwa JEST możliwa Miłość — Ta odwieczna, jak uśmiech Emmanuela… i ta śmiertelnie ludzka, tak piękna, ulotna jak dmuchawce na wietrze — Koheletowe marności. Jak taniec nocą na przystanku, gdy Bóg był DJ-em, a anioły przecież się śmiały. Jak słońce i księżyc w Jej pięknym kraju. Jak Kontynuuj czytanie
Mój przyjaciel Judasz
Iskariota Jest takie słowo, obok którego nie potrafię przejść obojętnie. Iskariota. Tajemniczy przydomek apostoła Judasza. Ewangelie wspominają go wielokrotnie. Mam przeczucie, że zanim Ziemia wykona kolejny obrót wokół własnej osi, a ja przeżyję następne 24 godziny, historia Iskarioty znów jakoś połączy się z moją. Ale po kolei… Sporo Kontynuuj czytanie
Sen o asyście i gorącej czekoladzie
Obudził mnie bardzo dziwny sen. O 3.10. Był tak żywy i plastyczny! I był w nim Robert Lewandowski. Ale po przebudzeniu czułem spory ciężar smutku. Usiadłem skonsternowany na łóżku. Wtedy przypomniała mi się „Czekolada” — piękny film Lassego Hallströma z 2000 roku, z Juliette Binoche i Johnnym Deppem. Kontynuuj czytanie
Zaginiony Obraz
Kiedyś Myslovitz śpiewał: „Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem”. Patrząc na poniższy obraz, przypominam sobie, że naprawdę warto doceniać czyjąś obecność. Ten obraz człowieka, którego mamy vis-à-vis. Bo ta obecność nie jest oczywista ani dana na zawsze. W pułapce oczekiwań wobec drugiej osoby chcemy zachłannie Kontynuuj czytanie
W piaskownicy polskiego sumienia
Czy udowodnione zło przestaje być złem tylko dlatego, że czyjś poprzednik albo przeciwnik — choćby na tym samym stanowisku — zrobił coś podobnego? Albo jeszcze gorszego? Czyli co: nie odnosisz się do własnego czynu, tylko zachowujesz jak Jaś w piaskownicy: „Proszę pani, ja drapię, bo Zenek też tak Kontynuuj czytanie
Biedronka z 32 piętra
Trzydzieste drugie piętro. Dla mnie, człowieka z lękiem wysokości, wszystkie przyziemne lęki nagle się oddalają. Stają się względne. A wzrok przyzwyczaja się do obłędnie pięknego widoku… Cała mądrość jednak w tym, by do takich widoków nigdy się nie przyzwyczaić. By zachować w sobie świeżość, zachwyt, zadziwienie, ciekawość. Tak Kontynuuj czytanie

