Radość paschalna

Przed chwilą tymi słowami zakończyłam Nieszpory. I jak co roku zatrzymała mnie czerwona adnotacja u dołu brewiarzowej strony: „Koniec Oktawy Wielkanocy”. Koniec ośmiodniowego świętowania. (A właściwie jedenastodniowego – bo najpierw wieczorem w Wielki Czwartek zaczęła się trzydniowa liturgia: od znaku krzyża na początku Mszy Wieczerzy Pańskiej do błogosławieństwa Kontynuuj czytanie

Metafizyczny awers i rewers Monciaka

Awers i rewers Monciaka. Życia też. Na mojej ulicy niemal codziennie widać setki ludzi. Z całego świata. To piękne. A potem, tak nagle, a zarazem cyklicznie, opada złoty pył uniesień. Jak pierwsze złote liście jesieni. Są tutaj, żebym dziś zwolnił. Żebym ich nie minął, pędząc. Cóż to za Kontynuuj czytanie

NIECODZIENNOŚĆ

Kiedy wracałam do domu po szkole, moja babcia czekała zawsze na mnie z obiadem. Jako emerytowana nauczycielka dobrze znała życie szkolne. Interesowała się moimi koleżankami, kolegami, nauczycielami, lekcjami. Chciała wiedzieć, czego się nauczyłam. Pozwalała mi opowiadać, a potem celnie komentowała. Wiele jej zawdzięczam, ale dzisiaj chcę szczególnie wspomnieć Kontynuuj czytanie