Film „Chłopi” mocno mnie przeorał. Jest w nim przecież i orka, i sianie. Dosłownie. We mnie ten obraz zasiał — artystycznie, duchowo i psychologicznie — ziarna buntu. Przeciw czemu? Wszystkim absurdalnym próbom usprawiedliwiania przemocy wobec kobiet. Ale po kolei. „Chłopi” to dzieło warte talara wydanego na bilet. Dla Kontynuuj czytanie
Mój przyjaciel Judasz
Iskariota Jest takie słowo, obok którego nie potrafię przejść obojętnie. Iskariota. Tajemniczy przydomek apostoła Judasza. Ewangelie wspominają go wielokrotnie. Mam przeczucie, że zanim Ziemia wykona kolejny obrót wokół własnej osi, a ja przeżyję następne 24 godziny, historia Iskarioty znów jakoś połączy się z moją. Ale po kolei… Sporo Kontynuuj czytanie
Imiona magów na katolickich drzwiach?
Ilu było królów i czy to w ogóle byli królowie? Czy godzi się szydzić z pana Ryszarda Petru, który mówił o sześciu królach? Czy katolicy umieszczają na drzwiach równanie matematyczne? Z plusami i znakiem równości? Czy to jakiś zabobon i magia? I czy to ma coś wspólnego z Kontynuuj czytanie
Cztery banery na Giewoncie
Giewont – 1 Krzyż – 4 banery… „Giewont zdobyty”, „Giewont odbity” – to niektóre z nagłówków, towarzyszącym wieszaniu kolejnych z banerów. Serio? *** Przypomina mi się taki tekst z Biblii: „On bowiem jest naszym POKOJEM. On w swoim ciele z dwóch części uczynił jedno i obalił dzielący je Kontynuuj czytanie

