Rozum i serce

Mogę Boga dotykać tylko swoim rozumem. Zazwyczaj w takim wypadku moja religijność będzie się sprowadzała do wpojonych w dzieciństwie zasad moralnych, tradycji, wyuczonych modlitw, krzyżyka na szyi i przeświadczeniu, że jestem dobrym katolikiem. Mój rozum, w miarę potrzeby, będzie analizował, czy konkretne zachowanie przystoi katolikowi, czy też nie. Kontynuuj czytanie

W piaskownicy polskiego sumienia

Czy udowodnione zło przestaje być złem tylko dlatego, że czyjś poprzednik albo przeciwnik — choćby na tym samym stanowisku — zrobił coś podobnego? Albo jeszcze gorszego? Czyli co: nie odnosisz się do własnego czynu, tylko zachowujesz jak Jaś w piaskownicy: „Proszę pani, ja drapię, bo Zenek też tak Kontynuuj czytanie

18. Chleb dzieci, słabych ludzi

Człowiek jest stworzeniem Boga. To On nas ulepił, on wyrzeźbił nas na wzór swego Syna. Syna, który swa cielesność odebrał przez Wcielenie. Przez to niezwykłe sanktuarium Boga, którym jest Maryja. Człowiek przez grzech Adama i pierwszej Ewy stał się podatny na grzech. Ma w sobie tą skazę i Kontynuuj czytanie