Od poganina do syna

Modlitwa jest chlebem powszednim. Może niejednego znużyć. Poddanie się pokusie jedzenia tylko pączków z pewnością nie wyjdzie jednak na dobre. Kuchmistrze i babcie potrafią przyrządzać rewelacyjne kanapki. Podobnie mistrzowie modlitwy mogą nas zachwycić nawet swą cichą adoracją. Moja modlitwa często ma smak twardych sucharów; trudnych do przełknięcia. Nie Kontynuuj czytanie

Jedno

O sile i znaczeniu apostołów nie stanowiły ich talenty, posiadane znajomości, wykształcenie, pochodzenie, przynależność do określonej grupy. Stali się tym kim są dzięki wybraniu przez Jezusa. Tylko dzięki Zbawicielowi, dla Niego i z Nim są apostołami. Gdy jeden spośród nich – Judasz, zaczął myśleć na własną rękę, skończył Kontynuuj czytanie

Szczypta drożdży i morze mąki

Narasta we mnie frustracja. Czuję się przytłoczony narastającą wokół agresją, zniecierpliwieniem, żalem, zwątpieniem, podejrzliwością. Moja wiara, że możemy żyć ze sobą w zgodzie i jedności, jest malutka jak szczypta drożdży wobec morza mąki. Na portalach społecznościowych przygniatają mnie dwie fale, które zdają się przeć z łoskotem na siebie. Kontynuuj czytanie