Człowiek myśli, Pan Bóg kryśli – jak mawiała świętej pamięci babcia mojego męża. Miniony weekend i ten, biegnący właśnie, tydzień spędzam z dziećmi, chora. Nie pojechałam więc na rekolekcje wspólnotowe (w tym roku prowadzone wyjątkowo w formie kursu), a moje pociechy, też chore, nie dotarły tam, gdzie planowały Kontynuuj czytanie
Zanim odejdzie
Ma czas, żeby zwołać prawników, zadecydować o jej przyszłości, jak swoją ziemią zarządzić, akt notarialny spisać, mówić do niej, kochana, dzień dobry, i dobranoc, moja kochana. I spośród wszystkich obecnych tylko ona nie wie, że on umiera. Że cierpi, że te piękne pielęgniarki, o które jest zazdrosna, Kontynuuj czytanie
Oddana
Halinka się nie spowiadała odkąd jest głucha, kulawa i stara, a ostatnio zadanej pokuty nie odpracowała, gdyż pomimo dobrej pamięci wcale jej nie usłyszała. I na święte słowa kapłana Halinka dzisiaj nie klęka, bowiem nie służą jej już kolana i wydaje się, że na nabożeństwach jest już Kontynuuj czytanie
330. Opowieść o chłopcu co Jezusa za przyjaciela miał.
Jest Boże Narodzenie 1977 roku. Włochy, niedaleko Turynu. Dziesięcioletni chłopiec, o czarnych kręconych włosach i równie czarnych niezwykle głębokich i radosnych oczach z wielką radością ogląda prezent jaki właśnie dostał od mamy. Maszynę do pisania. Zawsze o niej marzył. Uwielbia pisać, chce kiedyś zostać nauczycielem. W rogu pokoju Kontynuuj czytanie

