Nie widzę w figurce świętego Piotra żywego człowieka. Widzę symbol: pozłacany, wypolerowany, oddzielony od zwykłego życia. Ale to nie on. To karykatura, dystorsja, która przesłania prawdę. A przecież Piotr to ktoś zupełnie inny. Ktoś, kto się potykał, upadał, płakał – i wstawał. Człowiek z krwi i kości, który Kontynuuj czytanie
Twarze Ewangelii: Ludzie tacy jak my
Nie nosili aureoli. Nie mieli supermocy. Nie byli wykuci w kamieniu. Byli z krwi i kości. Mieli ręce pełne odcisków. Towarzyszyły im wątpliwości, słabości i lęki. Mimo tego, a może właśnie dlatego – zostali wybrani. Dwunastu, a każdy inny, z historią, którą dobrze znasz. Czy na pewno? Daj Kontynuuj czytanie
Burze nie znikną, ale możesz przestać się ich bać
Mt 8, 23-27 Burza przyszła szybciej, niż się spodziewałem. Jeszcze wczoraj pisałem o tym, że w życiu uczniów Jezusa zawsze będą wichry. A dziś? Już jestem w łodzi. Już leję się wodą w twarz, czując zimno, chaos i lęk. Szukam Jezusa, a On śpi. Jezus, Bóg i człowiek, Kontynuuj czytanie
Zostaw wszystko, żeby odzyskać siebie
Mt 8, 18-22 To jeden z tych dni, które są „pomiędzy”. Czerwiec jeszcze się nie skończył, ale wakacje już się zaczęły. Niby poniedziałek, jak każdy inny. Niektórzy jak zwykle pędzą do pracy, inni może pierwszy raz od dawna nie ustawiają budzika. Jedni planują, gdzie wyjadą, drudzy zostają w Kontynuuj czytanie
Pełnia
Siedziała tego wieczoru na tarasie swojego domu i patrzyła w księżyc. Była pełnia. Przeddzień czternastego dnia miesiąca Nisan. Zdążyła już wszystko załatwić przed Paschą. Wyjątkowo, jak nigdy wcześniej. Była dziwnie spokojna i niespokojna. Ta Pascha będzie inna. Czuła to. Zresztą nic nie mogło już być takie samo od Kontynuuj czytanie
Pewne rekolekcje, czyli sumienie nie pozwala mi milczeć
Pewne rekolekcje, czyli sumienie nie pozwala mi milczeć Wiosna za oknem, wakacje tuż tuż… Myślę, że warto krytycznie patrzeć na ofertę letnich wyjazdów także tę płynącą ze środowisk kościelnych. Ze swojej strony najczęściej spędzałam wakacje właśnie na rekolekcjach, pielgrzymkach itp. Z całego serca polecam. Ale wybór Kontynuuj czytanie
Świadkowie albo kretyni
Wielokrotnie powtarzałam tu na blogu, jak i w wielu innych miejscach i przy różnych okazjach, że albo będziemy głosić kerygmat, z którego wszystko wypływa, w tym chrześcijańska moralność, albo możemy zapomnieć o tym, że ktokolwiek będzie się tą moralnością przejmować. Zdania nie zmieniam. Ba, dziś, po dłuższej przerwie Kontynuuj czytanie
Skała
„Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18) W postaci św. Piotra widzę człowieka na wskroś przepełnionego życiem. Kogoś, kto zdaje się czuć każdą upływająca chwilę. Przepełnionego emocjami mężczyznę, który pokłada w Jezusie całą nadzieję. Kontynuuj czytanie
Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…
Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie
Katecheza żłóbka
Jezus rodzi się w Betlejem. Maryja kładzie Boskie Dzieciątko w żłobie. Kapłan kładzie Hostię w moje dłonie. Jezus przychodzi do mnie i do Ciebie – grzeszników. Jezus nie brzydzi się nami. Kocha nas, szuka nas. Pragnie naszej miłości, woła o tym z krzyża (por. J 19, 28). Kontynuuj czytanie

