Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…

Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie

Odpowiadać na pytania…

Kilka dni temu w moje ręce wpadł mem, który widziecie w ilustracji do dzisiejszego wpisu. Niestety go przycina. Treść w dymku brzmi: „Porażka to świtna okazja, aby zacząć jeszcze raz i odnieść kolejną, dużo bardziej efektowną”. Chociaż bywają chwile, gdy szczypta gorzkiego humoru bardzo się przydaje i pozwala Kontynuuj czytanie

„Oczyścić oblicze Kościoła…”

Za kilka dni w diecezjach na całym świecie rozpocznie się diecezjalny etap Synodu. Jaką Ewangelię Opatrzność Boża przygotowała na tę niedzielę? «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między Kontynuuj czytanie

Powiedz tylko Słowo…

Bardzo lubię takie nieoczywiste odkrycia, które czasami przychodzą, niewiadomo skąd. Światła, które ufam, pochodzą od Ojca świateł („Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” Jk 1, 17). Od kilku dni chodzę z myślą Kontynuuj czytanie

Wzywali do nawracania się (Mk 6, 12)

Wczoraj wróciłam ponownie do Ewangelii z minionej niedzieli w związku ze spotkaniem swojej wspólnoty. Moją uwagę przykuł fragment „Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się”. Nawracania się… Czyli proces, coś powtarzającego się, jakieś kontinuum. Zastanawiałam się, co mówi tekst grecki. Zwłaszcza, że niektóre przekłady mają w tym Kontynuuj czytanie

Katecheza na Wembley

Wczorajszy finał Euro to dla mnie doskonała katecheza. Włosi zaczęli od samego początku „na minusie”. Ale to oni wygrali. Dali z siebie wszystko, walczyli mimo złego początku. Nie poddali się, nie załamali. W rzutach karnych też nie było łatwo. Nie tylko Anglicy „pudłowali”. Ale to nie miało znaczenia. Kontynuuj czytanie

Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników (Mt 9, 13)

W zeszłym tygodniu usłyszałam od jednego katolika, że łatwość w uznaniu Jezusa, w pójściu za Nim mają ludzie, którzy reprezentują sobą wysoki poziom moralny. Przyznam, że słuchając tego, poczułam zdziwienie, zaskoczenie, ale też złość i oburzenie. Chyba czytaliśmy inną Ewangelię… To zdanie broni się tylko wtedy, gdy mówimy Kontynuuj czytanie

Doping i połajanki

Zwykły szkolny turniej piłki nożnej. Drużyny złożone z uczniów jednej i drugiej klasy. Wśród nich 2-3 wybitnych sportowców, 2-3 chłopaków, którym ze sportem zupełnie nie po drodze i przeważająca większość przeciętnych, zwyczajnych uczniów. Na trybunach dziewczynki kibicujące swoim kolegom. Jedna klasa przegrywa. Dziewczynki z tej klasy nie poddają Kontynuuj czytanie

Chwała Boga w ludzkim ciele

Miałam napisać ten tekst już tydzień temu, w Święto Wniebowstąpienia. Jednak tego nie zrobiłam i myślę, że dobrze się stało. Dziś to, o czym chcę napisać, może wybrzmieć podwójnie. Raz po raz na nowo odżywają stare herezje. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdy wiernym na zachód od Kontynuuj czytanie

Dziecięca modlitwa i wewnętrzne poruszenia

  Dzisiejsze czytania koncentrują się wokół kilku wątków, spośród których postanowiłam poświęcić uwagę dwóm. Jednym z nich jest miłość bliźniego, a drugim modlitwa. Św. Jan w swoim liście (por. 1 J 3, 23) wskazuje nam dziś na miłość bliźniego jako zasadnicze przykazanie Boże. Często miłość bliźniego kojarzy się Kontynuuj czytanie