3 Niepokój dawnego fresku Jeszcze jako nastolatek zobaczyłem niezwykły XV-wieczny fresk z krakowskiego kościoła Franciszkanów, przedstawiający Tłocznię mistyczną. Niewiele wtedy z niego rozumiałem, ale do dziś pamiętam ogromne poczucie niepokoju, jakie we mnie wzbudził. Było w tym obrazie coś fascynującego i jednocześnie trudnego: Chrystus, wino, krew, prasa, aniołowie, Kontynuuj czytanie
3. W górę serca
„Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.” (Kol 3, 1-2) To „jeśli” jest kluczowe, gdyż nie można naśladować kogoś, kto według nas nie żyje, Kontynuuj czytanie
591. Maryja tabernakulum życia
” Maryja w pewnym sensie jest «tabernakulum» –pierwszym «tabernakulum» w historii, w którym Syn Boży (jeszcze niewidoczny dla ludzkich oczu) pozwala się adorować Elżbiecie, niejako «promieniując» swoim światłem poprzez oczy i głos Maryi (Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eeucharistia, 55). Tabernakulum jest miejscem przechowywania Bożego Ciała, w Kontynuuj czytanie
Już z Nim nie chodzili
„Chodzić ze sobą”. Znacie zapewne ten młodzieżowy synonim bycia z kimś w związku. Chodziło się za rękę – do kina, do kawiarni, na spacer… Choć to nie tyle miejsce było ważne, ile samo bycie razem, towarzyszenie sobie, poznawanie się, budowanie zaufania, przeżywanie relacji, rozmowy. Takie chodzenie mogło być Kontynuuj czytanie
W Kościele, lecz nie w kościele.
Bóg wybiera. Bóg powołuje, człowiek zaś odpowiada albo nie. Czy Bóg może powołać osobę niegodną? Nawet jeśli ktoś zachowywał się wcześniej parszywie, powołanie dowodzi, że Bóg dostrzegł w nim wartość i uznał za godnego Swej przyjaźni. Wystarczy wspomnieć celnika Mateusza, Szawła z Tarsu zanim stał się Pawłem… Wystarczy Kontynuuj czytanie
508. JESTEM
Jestem i czekam na Ciebie! Jestem w Najświętszym Sakramencie! Jestem pod postacią Chleba i Wina Jestem cały dla Ciebie Jestem Twoim wielkim Bogiem, Tym, kto Cię stworzył, ale jednocześnie jestem Twoim przyjacielem i chcę byś przyjmował mnie często w sakramencie Eucharystii. Pozwoliłem zamknąć się w tabernakulach świata z Kontynuuj czytanie
Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…
Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie
Katecheza żłóbka
Jezus rodzi się w Betlejem. Maryja kładzie Boskie Dzieciątko w żłobie. Kapłan kładzie Hostię w moje dłonie. Jezus przychodzi do mnie i do Ciebie – grzeszników. Jezus nie brzydzi się nami. Kocha nas, szuka nas. Pragnie naszej miłości, woła o tym z krzyża (por. J 19, 28). Kontynuuj czytanie
Powiedz tylko Słowo…
Bardzo lubię takie nieoczywiste odkrycia, które czasami przychodzą, niewiadomo skąd. Światła, które ufam, pochodzą od Ojca świateł („Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” Jk 1, 17). Od kilku dni chodzę z myślą Kontynuuj czytanie
Wyniszczające żądze i zła modlitwa
Dzisiejsze Słowo dotyka problemu pożądliwości serca człowieka. Przewrotności ludzkiego serca. Stawiania SIEBIE NA TRONIE i traktowanie Boga jak posłańca – sługusa do spełniania moich zachcianek! To jest PYCHA. Najpierw niezwykłe czytanie z Księgo Mądrości. Zróbmy zasadzkę, na tego, który jest dla nas NIEWYGODNY. To jest człowiek sprawiedliwy i Kontynuuj czytanie

