Nadine. Paryż, rok 1241 rok Różowa łuna świtu rozlewała się nad Sekwaną, znikała w cieniu paryskich kanałów. Kiedy wyłowiono Nadine, wyglądała tak spokojnie i pięknie, jakby spała. Ale to nie był sen. To była śmierć. Śmierć jest wyzwoleniem. Ale ta śmierć była przedwczesna, niepotrzebna, tak strasznie boleśnie – Kontynuuj czytanie
Powiedz tylko Słowo…
Bardzo lubię takie nieoczywiste odkrycia, które czasami przychodzą, niewiadomo skąd. Światła, które ufam, pochodzą od Ojca świateł („Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” Jk 1, 17). Od kilku dni chodzę z myślą Kontynuuj czytanie
Za darmo
Nie ma lepszego dnia, aby głosić kerygmat, jak niedziela wielkanocna. Nie ma lepszego dnia, by mówić o istocie chrześcijaństwa, a jednocześnie tym, co różni je od innych religii. A tym jest całkowicie darmowe zbawienie. Kiedyś rozmawiałam z kolegą spoza Polski, wyznawcą innej religii, człowiekiem z innej kultury. Rozmawialiśmy Kontynuuj czytanie
65. Schronić się w cieniu konarów
Jak wejść do miejsca swiętego. Jak schronić się w konarach drzewa życia. Ukryć się przed skwarem słońca. Jak być swiatłem dla świata. My jako chrześcijanie mamy pewność wejśćia do Miejsca Świętego, b obmyła nas krew Chrystusa. Musimy tylko chcieć tego i trwać w bliskosci z Bogiem. Walcząc każdego Kontynuuj czytanie

