Pociąg

Nie planowałam tej podróży. Nie byłam nawet spakowana. Wróciłam wcześniej z wyjazdu w góry, bo wiedziałam, że tak mam zrobić. Od razu. Synek przespał większość podróży. Byłam spokojna, że jesteśmy już z powrotem u siebie. Reszta rodziny mogła spokojnie dokończyć planowane aktywności, a ja wiedziałam, że mogę głęboko Kontynuuj czytanie

Moc milczenia, moc obecności

„Każde pokolenie musi uczyć się na nowo mocy milczenia, mądrości zwracania się do wewnątrz, aby Twoje światło było przewodnikiem do świętości.” (Psalm 145, Nan Merrill) Coraz trudniej przychodzi nam zwracanie się do wnętrza. Toniemy w morzu bodźców i informacji. A jeśli trudno jest nam, to o ile trudniej będzie Kontynuuj czytanie

Ojciec

Kończę dziś rekolekcje o Bogu Ojcu. Nadal pozostaje On dla mnie tajemnicą – i tak być powinno – ale mam wrażenie, że przez ten miesiąc stał mi się nieco bardziej bliski. Zostaliśmy zachęceni, by przeżyć ten dzień na łonie przyrody, z bliskimi i w dziękczynienia Bogu Ojcu, a Kontynuuj czytanie

Teraz

Wróciłam do pracy, dzieci (poza najstarszym synem) wróciły także z wyjazdów. Przed nami czas na miejscu, bez dalekich wypraw. W przerwach od męczenia oczu przed komputerem patrzę przez okno u mnie w pracy, za którym jednak nie ma kwitnących kwiatów, urokliwych widoków i pięknych zabytków. Ale to nie Kontynuuj czytanie

Góry

Potrzebowałam tej ciszy i tego spokoju, który znajduję na łonie przyrody. Oprócz rodzinnych wypraw górskimi szlakami – samotne wędrówki po zboczach gór, po łąkach pełnych motyli i cykających świerszczy, chwile zatrzymania w przydrożnych kapliczkach. Bóg mówi w ciszy – to prawda, choć bardziej pewnie chodzi o wewnętrzne wyciszenie Kontynuuj czytanie

Wakacyjna infekcja

Wykrakałam. W poprzednim wpisie wspominałam, że czasem podczas letniego wypoczynku łapie nas jakaś infekcja, bo organizm nie jest w stanie gotowości bojowej. Nie musiałam długo czekać i mnie samą dopadła angina – jedna z cięższych infekcji gardła. Z dnia na dzień rozłożyło mnie na łopatki, okropny ból gardła, Kontynuuj czytanie

Wakacje

Pierwszy tydzień urlopu za mną i pierwsza część rekolekcji. Oraz „domowe przedszkole” – ten tydzień spędziłam w domu (i nad pobliskim jeziorem) z dziećmi. Nie tylko moimi: na kilka dni przyjechał kolega naszych synów, a do córeczki jej koleżanka. To był dobry, spokojny czas. Pełen wyzwań, ale przeżyty Kontynuuj czytanie

Wakacje

Trwa wakacyjny odpoczynek. W odpoczywaniu jest coś nieoczekiwanego. Zaczynają boleć zmęczone ręce, nogi. Gdy schodzi stres czuje się ból pleców, głowy. Czasami organizm skutecznie zaatakuje jakiś wirus, bo obniża się nasza „gotowość bojowa”. Jednak, gdy dobrze przeżyjemy ten letni odpoczynek, poczujemy się zdrowsi, pełni sił. I nie chodzi Kontynuuj czytanie

Malarz

Za naszymi plecami zachód słońca, przed nami – podwójna tęcza. Jest tak pięknie, że na chwilę w samochodzie zapanowuje pełna zachwytu cisza. Wracamy znad morza. Wyskoczyliśmy tam tylko na jeden dzień i tylko z jednym dzieckiem, ale był to bardzo dobry i potrzebny czas. Na początku naszego małżeństwa Kontynuuj czytanie