Byłam w dużym szoku delikatnie pisząc, kiedy starsza już osoba będąca długo dla mnie autorytetem zapytała mnie, który z Księży jest sympatyczny. Bo ona długo nie była u spowiedzi. Nie wiem, czy więcej było we mnie zdziwienia, czy rozczarowana? Że tak możne powiedzieć. Bo przecież w sakramencie Kontynuuj czytanie
Łatwej ocenić niż docenić ?
Człowieka łatwiej ocenić niż docenić. I jest w tyn stwierdzeniu sporo prawdy, bo ocenianie przychodzi łatwiej. Ten, czy inny człowiek nie pasuje do mojej wizji świata, ma inne poglądy i wyznaję zupełnie rożne od moich wartości. I co z tego? Mogę się z kimś nie zgadzać, ale to Kontynuuj czytanie
Adoracja wystawienie całego siebie na spojrzenie Boga.
Adoracja wystawienie całego siebie na spojrzenie Boga. Pozwolić komuś na spojrzenie w oczy to wypuścić go w przestrzeń bardzo moją. Jeśli na to pozwalam to znaczny, że tej Osobie ufam. Bo nie uciekam wzrokiem, on mnie nie krępuje. Wręcz przeciwnie pod Jego spojrzeniem jest mi dobrze i bezpiecznie. Kontynuuj czytanie
Blizna – symbol uporu?
Dziękować za to co łatwe i przyjemne nie jest przychodzi łatwo i bez trudu. Gorzej sprawa wygląda, kiedy coś wymaga wysiłku. Albo do osiągnięcia efektu trzeba przejść przez ból. Wtedy sprawa z tym, żeby dziękować jest trudniejsza. Bo, jak po ludzku mam dziękować za to, że boli Kontynuuj czytanie
Masz swoich Księży.
„Masz swoich księży” To stwierdzenie, czy raczej zarzut w moją stronę, z którego nie widzę powodu aby się tłumaczyć. Mało tego otwarcie do tego się przyznaje, że mam swoich Księży. Ale najlepiej będzie, jak zacznę od początku, czyli od tego, jak rozumiem określenie swoich w odniesieniu do Kontynuuj czytanie
Psalmy wyciągnięta ręka Boga, kiedy spadasz w przepaść.
Psalmy do tej pory kojarzyły mi się głównie, jako stała część Mszy Świętej. Uzupełnienie czytań i Ewangelii, ale nie jako niezależna forma modlitwy. Co, a właściwie Kto sprawił, że spojrzałam na nie inaczej? Nie mam wątpliwości, że bardzo mocno przyczynił się do tego projekt, który dużo mi dał. Kontynuuj czytanie
Kiedy czujesz się, jak jemioła.
Od dłuższego czasu czuje się w Kościele, jak jemioła. Dlaczego przyszło mi do głowy porównanie z pasożytem? Bo jemioła, żeby mogła funkcjonować wysysa wszystkie życiodajne substancje od rośliny głównej. I tak jest ze mną. Bo przecież wszystkie siły czerpię od Niego. To znaczy,że nieustanie biorę. Od Chleba Eucharystycznego Kontynuuj czytanie
Duch Święty.
Duch święty kim jest dla mnie? Bez wątpienia jest dla mnie ważny. Nie tylko od czasu sakramentu bierzmowania. Chodź od tego czasu jest mi szczególnie bliski. Kiedy? Na pewno, gdy przed spowiedzią robię rachunek sumienia, wtedy Jego pomoc jest nie do przecenienia. Pomaga mi spojrzeć, co wymaga naprawy, Kontynuuj czytanie
W imię Ojca i Syna …..i byle szybciej?
Długo się wahałam, czy zamieszczać ten wpis, ponieważ jego treść będzie gorzka. I to bardzo. Jednak postanowiłam się dzielić także tą mniej kolorową stroną otaczającej mnie rzeczywistości. Zatem do rzeczy. Poniedziałkowa Msza pogrzebowa była dla mnie szokiem. Podobnie, jak dla reszty dalszej, czy bliższej rodziny. I nie chodzi Kontynuuj czytanie
Jeśli do,czegoś ciągnie.
„Nie spierz się to nie wyścigi” taka myśl się pojawiła u mnie podczas wczorajszego wieczornego odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia. Dlaczego własnie ona? Pisząc szczerze od dość dawna jest mi bardzo bliska. Może ze względu na jej prostotę ? A przecież to właśnie w niej tkwi wielka Kontynuuj czytanie

