Pewnego dnia podczas rekolekcji ignacjańskich usłyszałam, że aby kobieta mogła całym sercem zaangażować się w jakieś dzieło musi ono mieć ludzką twarz. Ma zatem być skierowane na konkretnego człowieka, którego będzie można obdarzyć potrzebnym mu dobrem. Czym się to różni od zaangażowania mężczyzny? Osoba wygłaszająca tę konferencję zwróciła Kontynuuj czytanie
Chodźmy, przed nami długa droga i wiele pracy.
Usłyszałam kiedyś, że Bóg nie ma innych rąk niż moje, twoje, nasze. Była mowa o tym, że On tylko tymi rękami może nieść pomoc, przytulać, czynić dobro. Oznacza to, że od mojej decyzji i mojego zaangażowania we współpracę z Nim bardzo wiele zależy. Pierwszą reakcją jaka pojawiła się Kontynuuj czytanie

