Dzisiaj wspominamy Archaniołów – Michała, Gabriela i Rafała. To sama śmietanka wśród anielskiej świty, ale przecież aniołów jest więcej, są wszędzie i codziennie pomagają nam toczyć nasze mniejsze i większe walki życiowe. Dokładnie 10 lat temu w tym dniu przekraczałam progi klasztorne i choć w międzyczasie moje życie Kontynuuj czytanie
Nic już nie jest takie samo
Jedną z moich ulubionych scen z serialu The Chosen (no dobra, muszę przyznać, że co druga jest ulubiona 😉 ), jest scena przedstawiająca cud w Kanie Galilejskiej. W serialu pokazane jest jak w czasie kiedy Jezus dokonuje swojego pierwszego cudu przemiany wody w wino, Tadeusz tłumaczy czym różni Kontynuuj czytanie
Noc jak dzień zajaśnieje
W pierwszym dniu stworzenia Bóg oddzielił dzień od nocy. Światłość zajaśniała pośród ciemności i odtąd już wszystko co mroczne zostało przeniknięte przez blask Najwyższego. Ostatnio świat obiegły zdjęcia z teleskopu Webba i budzą zachwyt nie tylko tych, którzy rozumieją jak wielki krok dla astronomii został postawiony, ale też Kontynuuj czytanie
Pan Bóg nie ma wakacji
„Nie ma wakacji od Pana Boga”. Musiałam kilkukrotnie w swoim życiu usłyszeć te słowa, bo nadal powodują we mnie jakieś dziwne uczucia. To zdanie miało być ostrzeżeniem. Miało sprawić, że nie przyjdzie mi do głowy opuszczenie się w religijnych praktykach, mimo, że od wszystkiego innego przysługiwał zasłużony odpoczynek. Kontynuuj czytanie
Boże Ciało nie jest o procesji, ale o głodzie
Myślę, że dla znacznej części katolików w Polsce, Uroczystość Ciała i Krwi tożsame jest ze słowem procesja. Pisałam już o tym z perspektywy afrykańskiej i zakonnej. Teraz coraz bardziej wydaje mi się, że procesja wypaczyła nam istotę dzisiejszego święta. Stała się pokazem siły i próbą udowadniania, że nie Kontynuuj czytanie
Bóg jest wspólnotą!
Jak co roku przypomina mi się dzisiaj wydarzenie dokładnie sprzed 10 lat. Dostałam wtedy od pewnego kenijskiego muzułmanina książeczkę pt. „Jedność Boga” (możecie o tym poczytać w Archiwum). Z wdzięcznością zdałam sobie wtedy sprawę z tego jak niesamowita to tajemnica, że mój Bóg nie jest zapatrzonym w siebie, Kontynuuj czytanie
Moralność niewolnika
Ostatnio na wykładzie z filozofii omawialiśmy fascynującą teorię Nietzschego na temat moralności panów i niewolników. Dzieli on społeczeństwo na tych, którzy mają silną „wolę mocy” i w związku z tym są u władzy (panów) oraz tych, którzy z natury są słabi i żyją w podporządkowaniu (niewolników). Wartości tych Kontynuuj czytanie
Pojednanie perspektyw
Wczoraj świętowaliśmy wielkiego patrona Polski – Andrzeja Bobolę SJ, niestrudzonego orędownika pojednania, który wyruszał na peryferia w poszukiwaniu zagubionych owiec. Temat jedności jest mi bardzo bliski, chyba szczególnie w czasie kiedy pokój przestał być oczywisty, a podziały wydają się być głębokie jak nigdy. Niedawno miałam okazję przeczytać Adhortację Kontynuuj czytanie
Szczęście w czasach niemocy
Dzisiaj matura z polskiego. Moi wspaniali maturzyści zmierzyli się m.in. z tematem szczęścia. Chyba bardziej uniwersalnego tematu nie dało się wymyślić, bo ten od tysiącleci zaprząta głowę filozofom. Każdy chciałby być szczęśliwy, ale recept na osiągnięcie tego celu wydaje się być więcej niż ludzi na ziemi i to Kontynuuj czytanie
Mają oczy, a nie widzą
Alleluja! Chrystus zmartwychwstał! Dla chrześcijan to równie pewne, co nieprawdopodobne, bo przecież jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżna jest nasza wiara. Tym, co najbardziej wydaje mi się przemawiać za prawdziwością ewangelicznych przekazów, nie są wcale opisy Jezusa przenikającego przez ściany czy opuszczającego niepostrzeżenie grób, ale fakt, że wszystkie Kontynuuj czytanie

