Wyprowadza dobro

Adwent w pełnej krasie: roraty, wycinane przez dzieci serduszka i przynoszone do domu figurki Maryi. I Boski Adwent – propozycja, z której korzystają w tym roku moje pociechy. Śnieg, mimo że był zapowiadany, jednak do nas w tym tygodniu nie dotarł, natomiast ja dotarłam na kolejną wizytę u Kontynuuj czytanie

Niespodziewane

Nie planowałam tego, a jednak tak się to zakończyło: leżę z zapaleniem oskrzeli. Trwa Adwent, czas, który bardzo lubię, ale w tym roku spędzam inaczej, niż bym chciała. Jednak oprócz tego, czego bym nie chciała, zdarza się wiele dobrych rzeczy, których się nie spodziewałam. Deszcz ze śniegiem za Kontynuuj czytanie

Wieniec

Co roku zapalamy w naszym domu kolejne świece adwentowe. W tym roku mamy wieniec wyjątkowy, bo wykonany przez jedno z naszych dzieci w ramach warsztatów, podczas zajęć lekcyjnych. Tak wiele wspomnień wiąże się dla mnie z tym pięknym zwyczajem. Pierwsze z nich to widok palących się świec na Kontynuuj czytanie

Adwent – już i jeszcze nie

Zaczyna się już za kilka dni, równocześnie z rekolekcjami, na które się wybieramy. Ale tak naprawdę trwa przez całe nasze życie. Moja mała córcia spytała mnie wczoraj, co to znaczy „ciała zmartwychwstanie” i kiedy Pan Jezus powróci. Cieszę się, że zadała te pytania. Ostatnio zaskakuje mnie, jak choćby Kontynuuj czytanie

Oczekiwanie

Lubię ten moment, tę końcówkę listopada. Jeszcze tylko uroczystość Chrystusa Króla (i odpust w naszej parafii) i zaraz, tydzień później, rozpocznie się Adwent. Roraty, lampiony, wyczekiwanie. (A w dzieciństwie także siarczysty mróz i śnieg). Ale przede wszystkim radość z tego, że nie jestem sama, że jestem kochana i Kontynuuj czytanie

Czuwanie

Na zewnątrz chłód i szarość – tak zazwyczaj przyroda przygotowuje się do zimy: opadają liście, spada też temperatura. Robi się coraz ciemniej, ale nie w naszych sercach. Wewnątrz domu jest przytulnie. Kwitną kwiaty doniczkowe i pachnie pieczonymi jabłkami. Moje młodsze pociechy odliczają dni do Adwentu, a starsze snują Kontynuuj czytanie

Otwarte niebo

Zatrzymujemy się przy grobach bliskich, przypominamy sobie prawdę o ziarnie, które musi obumrzeć (por. J 12, 24) i … patrzymy w niebo. Taki jest właśnie ten listopadowy czas. Nie może w nim zabraknąć tego ostatniego elementu: spojrzenia w niebo. Jezus je otworzył dla nas. Także dla tych, za Kontynuuj czytanie

Jesień życia

Rozmawiam z koleżanką z pracy o tym, co łączy nas jako mamy: obie bardzo chcemy dożyć dorosłości naszych dzieci. Nie pragniemy dla siebie długiego życia: nie modlimy się o długie, ale o dobre życie. Obie z troską i miłością mówimy o naszych pociechach i bardzo chcemy przygotować je Kontynuuj czytanie

Mała grupa

Od dziecka zawsze byłam w jakiejś małej grupie (lub grupie dzielenia, w zależności od tego, jakiej nazwy użyjemy). Przeprowadzałam się, zmieniałam wspólnoty i stan cywilny, ale małe grupy były (i są nadal) stałym elementem mojego życia. Kilka dni temu jak zwykle brałam udział w spotkaniu animatorów takich małych Kontynuuj czytanie

Odzywa się

Maryja często kojarzona jest z cichością i milczeniem. Z pokorą i przyjmowaniem Bożej woli bez zastrzeżeń. Wszystko się zgadza, tylko brakuje jednego elementu: Maryja, jaką poznajemy na kartach Ewangelii, jest też odważna i zadaje trudne pytania. Przy zwiastowaniu pyta, jak to się stanie, skoro nie zna męża. W Kontynuuj czytanie