Kto zapłaci za mięso i jaja czyli o filmie „Bo we mnie jest seks…”

Autorki filmu „Bo we mnie jest seks…” pokusiły się o rzecz niezmiernie trudną – stworzenia filmowej biografii osoby nietuzinkowej i dla wielu kontrowersyjnej, i ukazania jej wewnętrznego piękna, które sama skrzętnie ukrywała pod maską niespotykanej wówczas wśród kobiet wulgarności i braku obyczajowych zahamowań. Kalina Jędrusik w filmie Katarzyny Kontynuuj czytanie

Piwo i salceson czyli znany aktor w pułapce

Sąsiad może poratować przysłowiową szklanką cukru bądź chwilową opieką nad dzieckiem,  albo też zamienić życie w piekło głośnym remontem lub zbytnim zainteresowaniem naszym życiem. Są też sąsiedzi – duchy, o których istnieniu dowiadujemy się z klepsydry wiszącej na drzwiach do klatki schodowej. Takim sąsiadem był dla Daniela na Kontynuuj czytanie

Permanentny makijaż, tipsy i klipsy czyli o miłości Tammy Faye do siebie samej

Oczy są zwierciadłem duszy. Upiększone makijażem lub schowane za ciemnymi okularami często skrywają morze bólu i samotności. W filmie o telewizyjnej gwieździe ewangelizacji możemy dostrzec ogromną potrzebę bycia kochaną przez Boga i mężczyznę, schowaną za fasadą luksusu i pozy „kobiety sukcesu”. Jessica Chastain, odgrywając autentyczną postać Tammy Faye, Kontynuuj czytanie

Gwiazdy w tropikach czyli o filmie „Papillon” Franklina J. Schaffnera

Występni krążą dokoła, gdy to, co najmarniejsze, bierze górę wśród ludzi… Te słowa Psalmu 12 doskonale oddają sytuację, w której znaleźli się bohaterowie grani przez Dustina Hoffmana i Steve’a McQueena w filmie „Papillon” z 1973 roku. Skazani na uwięzienie w kolonii karnej, otoczeni są z każdej strony ludźmi Kontynuuj czytanie

Śnieg, zawieja i chatka na pustkowiu czyli kilka słów o „Nienawistnej Ósemce” Quentina Tarantino

Projekcja ósmego filmu Quentina Tarantino przypomina brodzenie w głębokim śniegu – każdy krok wymaga o wiele większego wysiłku i skupienia, ale kiedy już dotrzemy do celu, pozostaje satysfakcja z pokonania siebie, dziwna mieszanka ulgi i spełnienia. Film ten stanowi wyzwanie zarówno dla niedzielnego widza, jak i fanów twórczości Kontynuuj czytanie

Nosorożec, gramofon i sztuczne morze czyli o filmie „A statek płynie” Federico Felliniego

Filmy Federico Felliniego przynoszą widzowi podwójną przyjemność – obcowania z prawdziwym dziełem sztuki, oraz dotknięcia pewnej radości życia, poczucia, że żadne okoliczności nie są na tyle złe, by nie móc się cieszyć z tego, że po prostu żyjemy. Wokół nas jest rodzina, możemy zjeść spaghetti, pójść do teatru, Kontynuuj czytanie