Trafiłam dzisiaj na Psalm 56 w tłumaczeniu Biblii Pierwszego Kościoła (w Biblii Tysiąclecia brzmi nieco inaczej), a to właśnie ta wersja poruszyła mnie bardzo. Przedstawiłem Ci moje życie, zgodnie ze swą obietnicą położyłeś moje łzy przed sobą Ps 56, 9 Obraz Boga, który ma moje łzy przed sobą. Kontynuuj czytanie
z Panem jakoś raźniej
Mam naturę zamartwiacza. Namiętnie rozważam co może pójść nie tak i na ile sposobów. Jak łatwo się domyślić, nie ułatwia to jakoś wybitnie życia. Raczej wręcz przeciwnie. Choć nie wiem skąd wziął mi się pomysł, że życie powinno być łatwe. Zapewne za dużo bajek się naoglądałam albo naczytałam Kontynuuj czytanie
Nigdy nas nie zgubisz, nawet na chwilę
Ostatnio zasłuchuję się w pieśni „Umiłowany” autorstwa Pieśniopisarzy. Bardzo podnosi mnie na duchu. Szczególnie upodobałam sobie tzw. bridge i tekst: Nawet jeśli ciemność wielka nas zakryje Przecież dla Ciebie, noc jest jasna tak jak dzień Nigdy nas nie zgubisz, ani na chwilę Przecież dla Ciebie, noc jest jasna Kontynuuj czytanie
O smakowaniu życia
W ubiegły weekend wybrałam się do Warszawy na konferencję organizowaną przez Pogłębiarkę o tytule Krok w głąb. Były to dwa dni wypełnione od rana do wieczora dobrymi treściami, modlitwą, przepiękną oprawą muzyczną, spotkaniem. Muszę przyznać że bardzo pozytywnie mnie nastroiło podejście organizatorów, którzy od początku nakreślili, że mamy Kontynuuj czytanie
Cóż to był za rok
Wraz ze zmianą roku, przychodzi czasami chęć na refleksje nad minionym czasem, tym co się udało i czego się nie udało osiągnąć. Konfrontacji planów z rzeczywistością. Tą razą nawet bez niechęci 🙂 Balans w tym roku, ku mojemu zdumieniu, jest mocno na plus jeśli chodzi o liczbę zamierzonych Kontynuuj czytanie

