Ecce Homo

  Bywa tak, że trzeba rano pozbierać ostatnie skrawki sił, by z nich jakoś zszyć kolejny dzień.Bywa tak.W ciągu ostatnich miesięcy miałam parę takich ranków. Dziś jest dobrze, słonecznie, ale… gdy nastaje taki ranek, przypominam sobie Jezusa tuż po biczowaniu. Ostatnie skrwawione strzępy sił, bardziej woli niż ciała. Kontynuuj czytanie

papeteria do listów miłosnych

Po kolejnym upalnym dniu siedzimy z mężulkiem na tarasiku i oglądamy niebo.Mamy jakiś taki gen, że uwielbiamy rodzinnie oglądać niebo, wylegamy na taras, stajemy przy balkonie, oknie, na patio i patrzymy urzeczeni. Może to jakaś nieziemska tęsknota za domem wychodzi z nas w ten sposób, wypruwa się ścieg Kontynuuj czytanie

karpatka

Zamarzyła nam się karpatka na niedzielę.Zapomniałam jednak proporcji na ciasto parzone, a w tzw. „Mikolajku” * nigdzie receptury nie zapisałam.Wyszukałam pierwszy z brzegu przepis z Internetu i ciasto z Alą raz – dwa popełniłyśmy. Oczywiście porcja z Internetu razy 6:) jak przystało na naszą rodzinę.Ciasto pięknie wybrzuszyło się Kontynuuj czytanie

pół szklanki wody

  Siedzę na tarasiku z kawą w jednej ręce, palce drugiej zanurzam w miękkiej sierści Late. Mruczy i nadstawia szyjkę do drapania. Ciepły lecz orzeźwiający poranek, gorąca, dodająca sił kawa.Ptaki, kapanie wody z białego koszyczka – codziennie rano podlewam sanwitalie. Kolejne niezłomne kwiaty. Jedyne, które rosnąc tuż przy Kontynuuj czytanie

pasja

  Max ornitolog odebrał obraz z latarnią, który mu namalowałam, zabrał Korę i pojechali w drugi koniec kraju, nad morze, gdzie mój brat mieszka i pracuje.Po powrocie Kora relacjonuje nam podróż.– Nagle Max daje po hamulcach – opowiada bujnie gestykulując – Wyskakuje z auta i nurkuje w krzaki. Kontynuuj czytanie

sezon ogórkowy czas zacząć:)

  Wakacje szczęśliwie się rozpoczęły, warto więc poszukać tematów typowo wypoczynkowych, więc… Zupę pomidorową każdy zna, ale też każdy lubi inaczej:)Gdy dzieci były małe, zawsze gotowałam ją z ryżem, bo makaron dla malucha jest bardzo nieporęczny. I tak się przyzwyczailiśmy i długie lata pomidorowa była zawsze z ryżem. Kontynuuj czytanie

obrastanie w sens

  Upały zawisły ciężko nad ziemią.Nasza czereśnia, w której tyle pokładamy nadziei, nie przyrasta w owoce z braku wody. Sama skóra i kości – rzec by można:) Czyli pestka ze skórką. Rozciągamy więc szlauch wieczorem i podlewamy. Woda nawet z kranu sączy się leniwą strużką. Ale efekt widać Kontynuuj czytanie

być…

Mąż gdzieś rano pojechał zanim wstałam. Słyszałam tylko brzęk kluczyków i trzaśnięcie drzwi. Mam ostatnio problemy z zaśnięciem i długo w noc nie śpię, przewracając się z boku na bok, zmęczona i dniem ubieglym i swoją bezsilnością wobec faktu bezsenności. Zasypiam nad ranem.Dziś spałam do 7:30 żeby nadrobić.I Kontynuuj czytanie

trawa

Odginam drut oplątany wokół oczek siatki, odsuwam bramkę i wąską szczeliną wysuwam się na drogę za sadem.Idę po kwiaty i zioła do wianków na koniec oktawy Bożego Ciała. Cztery wianki na pamiątkę czterech Ewangelistów. Cztery małe wianki związane jedną wstążeczką niesie się tego dnia do kościoła, a ksiądz Kontynuuj czytanie